| Festiwal Biegów

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym


W dniach 7- 9 września w Krynicy odbył się III Festiwal Biegowy. Jak zwykle przygotowany z wielkim rozmachem i dopięty na ostatni guzik. Niczym niezwykłym był fakt, że po raz kolejny ściągnął rzesze sportowców, wielkich osobowości, rozentuzjazmowanych i rozgorączkowanych kibiców, jak i spragnionych wrażeń turystów. Na pytanie, czy podobało mi się to wydarzenie, oczywiście odpowiem twierdząco, gdyż zachęca do tego z wiele powodów. Niezliczone atrakcje, wiele zabawy, niepowtarzalne okazje - to tylko niektóre aspekty tych kilku dni.


Podziel się:

A jednak warto było!


Festiwal Biegowy w Krynicy – jedna z największych imprez sportowych dla rodzin w Polsce – był w zasięgu mojej ręki. Już za kilka dni wezmę w nim udział. Przygotowywałam się do niego od dłuższego czasu. Codziennie biegałam, aby osiągnąć jak najlepszą kondycję fizyczną.


Podziel się:

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym


-Ile wynosi x?
Kolejny dzień w dusznej klasie. Lekcja matematyki,  chociaż można się domyślić. Na dworze ponuro i  słotnie. Nie cierpię takiej aury. Ach! Co ja bym dała, żeby w tym momencie pobiegać zamiast siedzieć w klasie i rozwiązywać jakieś skomplikowane zadania.
-Wiktoria, może ty rozwiążesz kolejne zadanie? – nagle z rozmyśleń wyrwała mnie nauczycielka.
-Ale ja…
-Żadnych „ale”, chodź do tablicy. Raz, dwa.


Podziel się:

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym


Zawsze chciałem wystartować w Festiwalu Biegowym. Lubię biegać i sądzę, że jestem w tym całkiem niezły. Poza tym, było to moje najskrytsze marzenie: biegam między tyloma ludźmi i mam nawet szanse wygrać. Ale nie wierzyłem, że kiedykolwiek się tam dostane, a jednak.


Podziel się:

Śmieszka


Dzień był cudowny. Świeciło słońce, ale nie było gorąco. Wiał lekki i ożywczy wiaterek, niosąc ze sobą cudowne zapachy kończącego się lata. Stałam w grupie swoich koleżanek i kolegów przyglądając się tłumom, które się tutaj w Krynicy zjawiły, aby wziąć udział w Festiwalu Biegowym. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, kiedy otrzymałam numer startowy 3103. Aż tylu uczestników! Mieszkam w niewielkiej miejscowości, więc ta liczba zrobiła na mnie piorunujące wrażenie.


Podziel się:

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym


W maju nasz nauczyciel od WF-u powiedział, że siódmego września 2012 w Krynicy odbędzie się festiwal biegowy, w którym weźmiemy udział. Nie wahałem się ani chwili i zgłosiłem się do udziału w Festiwalu Biegowym. Bardzo lubię biegać, więc nie mogłem się doczekać. Przez wakacje razem z kolegami codziennie trenowaliśmy naszą kondycję poprzez granie w piłkę nożną.


Podziel się:

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym?


Mam na imię Beata, mam 15 lat i chodzę do II klasy Gimnazjum w Łukowicy. Nigdy nie lubiłam biegać, uważałam to za głupotę, po której w dodatku bolą mięśnie. Jednak, gdy przyszłam do gimnazjum wszystko się zmieniło. To tu zaczęła się moja przygoda z Festiwalem Biegowym.


Podziel się:

Moja przygoda z Festiwalem Biegowym


Jestem Julia Kowalska. Mam 9 lat, chodzę do III klasy Szkoły Podstawowej w Miliku. Interesuję się matematyką, lubię muzykę oraz wychowanie fizyczne. Mam siostrę Luizę, która ma trzy latka, dużo koleżanek i kolegów oraz kochanego pieska Yorka, który wabi się Lucky. Dostałam go od mojego ojca chrzestnego na szóste urodziny.


Podziel się:

Moje wspomnienia z Krynicy


Krynica Zdrój to malownicze miasto,
Lubię je choć nie bywam tam często.
Znam Jaworzynę, jechałam gondolą,
A na Parkową wjeżdżałam kolejką linową.
Z tych szczytów widoki podziwiałam,
Wspólnie z rodziną się nimi zachwycałam.
Uwielbiam na Parkowej rozrywki ekstremalne,
Zjazdy szybsze niż wiatry halne.
Czy na filcu, czy na oponie,
Każdego tam dogonię.
Piękna pogoda, to był wrzesień,
Nikt nie zauważał, że nadchodzi jesień.


Podziel się:

Moment


To był pamiętny dzień. Każda kropelka potu jaka zawitała na moje czoło była zwycięstwem. W moim krótkim życiu mogłem wyróżnić wiele szczęśliwych chwil, które pozostały w mojej pamięci. Ta należała do jednych z nich. Chwila biegu, widoku oczu, które cieszą się wraz ze mną ze stawiania kroków ku linii mety. Był to efekt wiary, że można niemalże wszystko.


Podziel się:

Strony