„Raczej sobie odpuszczę" – tak skwitował Kuba (kolega z pracy i biegacz), gdy w niedzielę zapytałem się go, czy weźmie udział w Nike Flashrun (30 października br. – red.). Ja już byłem zdecydowany wcześniej, Kinga również, przekonana też była żona Kuby - Sylwia. Formuła tego biegu (tak naprawę nie wiem, czy to jeszcze był bieg) była przez organizatorów skutecznie ukrywana.