| Festiwal Biegów

Urszulańska 5


Informacje:

Sezon: 2014-2015

Opis wydarzenia:

Bieg Kreta antidotum na komercję. Już 40 chętnych


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 22:26

Rok temu w 110-kilometrową trasę rozpoczynającą się pod Śn

Polecamy również:


Podziel się:

Trasy Zdrowia PZU: Wybrano 35 kolejnych projektów


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 22:01

PZU kontynuuje zaangażowanie w promowanie zdrowia i aktywności fizycznej wśród Polaków. W tym roku wybuduje kolejnych 30 PZU Tras Zdrowia. To druga edycja projektu, który został zainaugurowany w ubiegłym roku. Wybrano już gminy, w których odbędą się konsultacje społeczne.

Polecamy również:


Podziel się:

Działacze European Athletics wizytowali Bydgoszcz


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 21:49

Polecamy również:


Podziel się:

Bieg SGH


Informacje:

Sezon: 2014-2015

"Biegniemy po nowe płuca dla Piotra" w Oświęcimiu


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 17:01

Polecamy również:


Podziel się:

Tylko Chaszczok, albo 7 alpejskich biegów na raz


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 15:32

Dwa dni, 30 godzin i 7 biegów do ukończenia. Można je pokonać wszystkie lub wziąć udział tylko w jednym. Rywalizacja w ramach Festiwalu Biegów Alpejskich rozpocznie się od klasycznego Biegu na Babią Górę, czyli Chaszczoka.

Polecamy również:


Podziel się:

Jan Nartowski o Półmaratonie Warszawskim: zmiana trasy wyszła mu tylko na dobre


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 15:18

W niedzielę już po raz szósty wziąłem udział w Półmaratonie Warszawskim - wspomina swój start w stolicy Jan Nartowski, Ambasador Festiwalu Biegowego w Krynicy-Zdrój. To była bardzo udana impreza. Ciekawa trasa, świetna atmosfera, wspaniała pogoda i rekord frekwencji. Czego można chcieć więcej?

Zawody w ostatnim momencie zostały przeniesiona na inną trasę ze względu na niedawny pożar mostu Łazienkowskiego. Jak się później okazało, ta nieoczekiwana zmiana nie tylko nie zaszkodziła imprezie, ale wyszła jej na dobre.

Start wyznaczony został na godzinę 10:00 na ulicy Królewskiej, na wysokości Zachęty, tuż przy placu Piłsudskiego. Wybór miejsca okazał się strzałem w dziesiątkę. Można było tu dojechać bez problemu komunikacją miejską.  Poza tym okolica Ogrodu Saskiego robiła bez porównania lepsze wrażenie niż nieco przaśny, już mocno opatrzony teren przy Stadionie Narodowym.

Zapowiadał się rekord frekwencji. Pakiety startowe wykupiło ponad 14 tys. zawodników! Tę rzekę ludzi było dokładnie widać na chwilę przed startem.  Praktycznie cały pl. Piłsudskiego był zapełniony zawodnikami.

Pogoda zapowiadała się całkiem dobra. Niebo było lekko zachmurzone, temperatura sięgała 5 stopni Celsjusza. Niepokojący był tylko bardzo zimny wiatr z północnego wschodu. Zastanawiałem się, czy się nie za lekko ubrałem. Może rację mieli ci co założyli na zawody zimowe ciuchy do biegania?

Organizatorzy przygotowali  trzy strefy startowe wzdłuż ul. Królewskiej. Na czele stanęła elita. Za nimi ustawili się zawodnicy  w sektorach odpowiadających  ich możliwości biegowym. Było ich tak dużo, że sznur biegaczy ciągnął się od Zachęty, aż po mury Teatru Wielkiego.

Tuż przed startem zabrzmiał  - niezbyt dobrze słyszalny i za wcześnie wyciszony - „Sen o Warszawie” Czesława Niemena. Po czym punktualnie o 10, bez tradycyjnego odliczania padł strzał startera.

Niestety wszystkie strefy ruszyły w tym samym momencie, co spowodowało straszny ścisk na całej długości ulicy Królewskiej, a później Grzybowskiej.  Miałem olbrzymie trudności, by przyspieszać i wyprzedzić wolniejszych zawodników.

Po skręcie w prawo w ul. Jana Pawła II wcale nie było lepiej. Dopiero na zbiegu z estakady nad al. Jerozolimskimi trochę się rozluźniło i mogłem nabrać prędkości. Interesowało mnie tempo w granicach 5,0-5,10 min/km.

Przez dłuższy czas trasa prowadzi prosto al. Niepodległości  aż do wysokości Dworca Południowego. Po drodze, na 5 km mijam pierwszy bufet. Tradycyjnie z niego rezygnuję.  Jest trochę kibiców na trasie, co jakiś czas dostrzegam też wspierających biegaczy bębniarzy oraz zespoły rockowe.

Na 7 km skręcam w lewo w krótką ul. Japońską  i dobiegam do ul. Puławskiej. Potem kolejny skręt i biegnę prosto aż do ronda Jazdy Polskiej. Biegacze są tu trochę osłonięci od wiatru. To powoduje, że zupełnie niespodziewanie robi się bardzo ciepło. Kto może, to się rozbiera. Czuję, że choć jestem lekko ubrany to spływam potem.  

Polecamy również:


Podziel się:

Biegaczu, pamiętaj o nawadnianiu. Oto kilka zasad


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 12:55

Polecamy również:


Podziel się:

Farah sprawdzi formę w Doha na miting Diamentowej Ligi


Opublikowane w czw., 02/04/2015 - 12:28

Polecamy również:


Podziel się:

Strony

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce