Sukces Ambasadora w Melbourne Marathon. „Dla ukochanego syna” [ZDJĘCIA]

 

Sukces Ambasadora w Melbourne Marathon. „Dla ukochanego syna” [ZDJĘCIA]


Opublikowane w wt., 17/11/2015 - 08:33

Australia. Melbourne. Stadion Olimpijski. 18 października 2015. Niedziela. Godzina 10:30 czasu lokalnego. Upływa 3 godziny i 28 minut od momentu startu ponad 6 000 maratończyków w 15. Medibank Melbourne Marathon Festival. Przez główną bramę od ponad godziny wlewa się niekończąca struga biegaczy, którzy po czerwonej ścieżce zmierzają ku olbrzymiej, pomarańczowej bramie z napisem FINISH.

Jeszcze tylko kilkaset, kilkadziesiąt, kilkanaście kroków i przekroczą linię oznaczającą koniec morderczego dystansu maratonu olimpijskiego - 42 km i 195 metrów.

Na ogromnych telebimach wyświetlane są sylwetki tych, którzy dopiero wbiegają na ścieżkę i mają do pokonania ostatnie kilkaset metrów oraz tych, którzy finiszują. Jednym z nich jest zawodnik z numerem 807 z biało-czerwoną plakietką na koszulce, w biało-czerwonej czapeczce z napisem POLSKA.

Zbliżając się do linii kończącej bieg, unosi wysoko prawą rękę i wskazując w niebo palcem, wykrzykuje w bólu, a zarazem w euforii i tryumfie słowa: „To dla Ciebie Synu, Bartoszu”. Na jego policzkach pojawiają się łzy. W tym samym momencie na tablicy wyników wyświetla się informacja: nr 807 – Stanislaw Szarawara - Rabka-Zdrój – Poland – czas netto 3:29:25 i pierwsze miejsce w kat. wiek. M 65-69!

Po chwili podchodzi jedna z wolontariuszek i z uśmiechem, gratulując wyniku, zawiesza na szyi medal – to potwierdzenie ukończenia 15. Melbourne Maratonu. Z tłumu zawodników, którzy przed chwilą ukończyli bieg, wyłania się starszy wiekiem, zziajany, ale szczęśliwy maratończyk z nr 5091 i, podając mu dłoń mówi po angielsku:

,,Gratuluję i dziękuję. Dobra robota, dobra robota”

Poklepuje go przyjaźnie po plecach i - ciągle się uśmiechając – odprowadza go w głąb tunelu do strefy wyciszenia. Jak się potem okazało, był to drugi na mecie maratończyk w tej samej kategorii wiekowej: Ron Hobby - Australijczyk. Polak wyprzedza jeszcze 46 konkurentów i jest pierwszym polskim maratończykiem, który zwycięża w tym australijskim klasyku!

Co go tu przywiodło?

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce