Sukces Ambasadora w Melbourne Marathon. „Dla ukochanego syna” [ZDJĘCIA]
Opublikowane w wt., 17/11/2015 - 08:33
- 12 maratonów (w ciągu trzech lat) - każdy poniżej 3:48 :00, rekord życiowy - 3:28:09
- 13 półmaratonów (w ciągu czterech lat )- każdy poniżej 2:00:00, rekord życiowy - 1:35:07
- oraz 28 innych biegów na dystansach od 10 do 50 km - 5 razy na nartach biegowych w Jakuszycach (Bieg Piastów), maratonach i biegach górskich, również w randze Mistrzostw Polski i Europy.
Oto niektóre moje osiągnięcia:
Maratony:
- 2 x I miejsce,
- 2 x II miejsce - srebrny medal MP Masters w kat. M65 na 2015 rok
- 1 x III miejsce
- 3 x VI miejsce
Półmaratony:
- 1 x I miejsce
- 1 x II miejsce
- 2 x III miejsce
- 4 x IV miejsce
10 km (10 startów w ciągu 3 lat):
- 2 x I miejsce
- 1 x II miejsce - srebrny medal MP Masters w kat. M60 na 2014 rok
- 3 x III miejsce
- 2 x IV miejsce
Wysoko sobie cenię zajęcie 45. miejsca w Tokyo Maraton, gdyż w „mojej” grupie wiekowej sklasyfikowanych zostało aż 1245 zawodników z całego świata. Podobnie jak 15. miejsce w Mistrzostwach Europy Masters w kat. M60-64 w biegach górskich oraz 7. miejsce w Mistrzostwach Polski Masters w kat. M60-64, także w biegach górskich. (Wszystkie wyniki odnoszą się do kategorii wiekowej, w jakiej jestem klasyfikowany, tj. w przedziale wiekowym 60-69 - mam 65 lat).
Wielkim moim sukcesem jest zdobycie Korony Maratonów Polskich, tj. „zaliczenie” w okresie dwu sąsiadujących lat (24 miesiące) pięciu największych polskich maratonów: Cracovia Maraton, Dębno Maraton (stolica polskich maratonów), Poznań Maraton, Wrocław Maraton i Maraton Warszawski. Zdobyłem ją już w 17. miesiącu.
W tych moich sportowych zmaganiach towarzyszy mi nieodłączne pragnienie:
„ Mieć Taką Moc, By Móc Biec…Biec…Biec…”
W Melbourne Maraton, który jest typowym maratonem „city”, sklasyfikowany został jeszcze jeden Polak – Martin Lewiński. On również osiągnął dobry wynik 03:28:16, który dał my 176. miejsce w kat. M40-44.
Trasa maratonu w Melbourne przebiega malowniczymi terenami wzdłuż rzeki Yarry, tuż obok ultranowoczesnej Dzielnicy Biznesowej w Centrum Melbourne, dotykając kilkunastokilometrowym odcinkiem Zatoki Port Philip, by, przecinając Ogrody Królewskie i park miejski, kończyć się finiszowymi metrami na Stadionie Olimpijskim - stadionie pamiętającym „złoty” skok w dal polskiej lekkoatletki Elżbiety Krzesińskiej w 1956 roku. Miałem tę okazję, by z dumą przeczytać o tym na pamiątkowej tablicy wmurowanej w ścianę stadionu...
Stanisław Szarawara, Ambasador Festiwalu Biegowego, Rabka-Zdrój
