Od (A)dministracji po... Alfabet polskich biegów 2015 - cz. 1.

 

Od (A)dministracji po... Alfabet polskich biegów 2015 - cz. 1.


Opublikowane w czw., 31/12/2015 - 06:36
J – jak Jarzyńska. A od tego roku Nadolska. Karolina. W marcu nasza najszybsza aktualnie maratonka wyszła za mąż za swojego wieloletniego trenera - Zbigniewa Nadolskiego, a pod koniec kwietnia została mamą Tosi. Biegaczka nie porzuciła też marzeń o starcie na Igrzyskach. Po przerwie związanej z macierzyństwem zawodniczka bardzo szybko wróciła do biegania. W grudniu, podczas Rock’n’Roll San Antonio Half Marathonu pani Karolina uzyskała czas 1:15:15. To jest dobry prognostyk przed wiosennymi startami. Nadolska chce zrobić kwalifikację olimpijską podczas wiosennych zawodów w Japonii, a jeśli zajdzie taka potrzeba, w kwietniu na Łódź Maratonie Dbam o Zdrowie.

 

K - jak Karta Biegacza. Festiwalowy program rabatowy - jedyny taki w skali kraju - urósł do 410 partnerów i ponad 10 000 posiadaczy Karty. Dzięki Karcie blisko 200 uczestników 6. PZU Festiwalu Biegowego skorzystało z unikalnej promocji „Biegaj i zarabiaj”, odbierając 1 zł za każdy kilometr ukończonego przez siebie biegu w Krynicy.

L - jak lotnisko. Nie tylko po ulicach, lasach, górach, plaży biegają Polacy. Ostatnio bardzo popularne stały się zawody organizowane na pasach startowych samolotów. W ramach SKYWAYRUN biegacze ścigali się na lotnisku cywilnym w Rzeszowie i lotnisku wojskowym w Mińsku Mazowieckim. W tym roku wielką popularnością cieszył się też Nordea LCJRun, czyli Nocny bieg po lotnisku w Łodzi, a także zawody w Bazie Lotnictwa Taktycznego Poznań – Krzesiny. Ku zaskoczeniu, w 2015 r. nie biegano... w Radomiu. A przecież lotnisko tam jest tak rzadko uczęszczane, że start biegaczy nikomu by nie przeszkadzał! 

M - jak milion. Rekordowy milion złotych brutto, wybiegany przez 15 000 osób w 6 miastach w ramach Poland Business Run. Dzięki tym środkom aż 9 osób po amputacjach otrzymało nowoczesne protezy. W 2015 roku pobiegli także beneficjenci poprzednich edycji, którzy pokonywali część sztafety na protezach.

Nie tylko uczestnicy Poland Business Run stanęli na wysokości zadania. Biegacze w tym roku ratowali życie dzieciom, zbierali środki na sprzęt rehabilitacyjny i sportowy, wspierali instytucje dbające o zwierzęta, oddawali odzież sportową dzieciom z Domów Dziecka i ciepłe kurtki rodzinom wielodzietnym. Prowadzili zbiórki i jako wolontariusze angażowali się w pomoc uchodźcom. Podejmowali się ekstremalnych wyzwań w celach charytatywnych i żadnej akcji pomocy nie zostawili bez odpowiedzi. I za to trzeba im podziękować!

N - jak nadzieja polskiego maratonu. Tytuł przyznajemy 26-letniemu Jakubowi Nowakowi. Zawodnik LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża w tegorocznym debiucie na królewskim dystansie osiągnął czas 2:14:09 i został wicemistrzem Polski w maratonie (3. OWM). Tak szybkiego debiutu na „królewskim dystansie” nie mieli ani Henryk Szost (2:15:57, Dębno 2007), ani Yared Shegumo (2:15:19, Dębno 2012) czy też Marcin Chabowski (DNF, Wiedeń 2011). Mamy nadzieję, że Kubę będą omijały urazy i wiosną poprawi swój rekord życiowy. Cel na dziś to 2:11:30, czyli olimpijska kwalifikacje do Rio. Warto obserwować jego karierę!

O - odwołany jeden z najstarszych maratonów w Polsce - Maraton Toruński. Z powodu braku środków finansowych dotychczasowy organizator imprezy postanowił zawiesić na rok działalność maratonu. Sprawy w swoje ręce postanowił wziąć jednak Ryszard Kowalski, prezes Toruńskiego TKKF, który organizował zawody w latach 1983-2006. Pomagał mu m.in. Piotr Kaczmarek jeszcze do niedawna jeszcze Dyrektor Marketingu Mistrzostw Świata w Siatkówce Plażowej. Ambasadorem biegu został m.in jeden z czołowych polskich zawodników ultra – Kamil Leśniak. Wspólnymi siłami zorganizowano 33. edycję imprezy. Pobiegły 492 osoby. Zwyciężyli Tomasz Walerowicz (2:26:24) i Patrycja Włodarczyk (2:58:29). Do rekordowej edycji z 2007 roku (725 osób) trochę zabrakło, ale w mieście Kopernika robią wszystko, by tradycja maratonów nie zanikła. To tu w bowiem w 1924 rozegrano pierwszy w Polsce bieg na dystansie 42,195 km po odzyskaniu Niepodległości. Takiego dorobku w Toruniu nikt nie chce „spierniczyć”... 

opr. IB, RZ, MGEL, GR

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce