Niedzielne przedpołudnie w Zurychu należało do maratończyków, którzy dostarczyli nam niesamowitych emocji. Dramat, walka, kryzys, niepewność wyniku, efektowne pościgi. To wszystko działo się nie na planie filmu akcji, a na czterech 10-kilometrowych pętlach maratonu rozgrywanego w ramach Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce w Zurychu.