Bieg górski na dystansie 36 km, rozgrywany w ramach Iron Run nie był łatwy. Błoto i śliska trasa spowodowały, że na mecie często była potrzebna pomoc medyczna. Otarcia, zakrwawione kolana, rozbity nos i liczne kontuzje, to bilans nocnego biegu. Upadki stały się integralną częścią tego etapu.