Niektórzy uważali go za najlepszego słabo widzącego maratończyka na ziemi. W 2001 r. zginął tragicznie w wypadku samochodowym. W sobotę już po raz piętnasty wystartuje bieg jego imienia. W stawce nie zabraknie Darka Strychalskiego - "następcy" W. Kikolskiego.