| Festiwal Biegów

1. Wroniecka Dycha


Informacje:

Sezon: 2014-2015

Chiropraktyk Łukasz Matusiewicz: "Kręgosłup u biegacza to podstawa. Dbajmy o niego!"


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 14:54

Były mistrz Polski juniorów na 800m nie zrobił kariery w sporcie. Odnalazł się w całkowicie innej materii. W USA zrobił dyplom chiropraktyka, a po powrocie do Polski chce tę nieznaną gałąź medycyny propagować. Szczegółnie wśród biegaczy.

Polecamy również:


Podziel się:

Grzegorz Szczechla: „Daję dobry przykład moim uczniom”


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 13:35

Grzegorz Szczechla to nauczyciel biologii w II Liceum Ogólnokształcącym w Cieszynie, który zwyciężył dwie ostatnie edycje Runmageddonu, ekstremalnego biegu przez przeszkody. Z Grzegorzem rozmawiamy o jego startach w biegach przeszkodowych oraz o tym, jak uczniowie patrzą na ekstremalne hobby swojego nauczyciela.

Grzegorz, jak to się stało, że zainteresowałeś się taką formą aktywności fizycznej, jak bieganie ekstremalne?

Sukcesy odnoszę w tym roku, ale swój pierwszy start zanotowałem w ubiegłym roku. Jak to często bywa, o rozpoczęciu mojej przygody z bieganiem ekstremalnym zadecydował przypadek. Przyjaciel zatelefonował do mnie późnym wieczorem z propozycją wyjazdu na jakiś bieg z przeszkodami. Nie zdawałem sobie sprawy w czym będę brał udział, nie interesowałem się wcześniej takimi imprezami. Jednak następnego dnia wcześnie rano byłem już w drodze do Warszawy. Nie ukrywam, że na trasie było ciężko, ale mimo to dałem radę bieg ukończyć, a na mecie odczuwałem wielką satysfakcję. Wtedy połknąłem tego bakcyla i takie były początki mojej znajomości z Runmageddonem.

Brałeś udział już w kilku edycjach Runmageddonu, a dwie ostatnie wygrałeś. Czy Runmageddon może jeszcze czymś Cię zaskoczyć?

Jestem tak mocno wkręcony w bieganie ekstremalne, że nawet nie musi mnie zaskakiwać a i tak będę startował w kolejnych edycjach. W zimowym Runamgeddonie biegłem z wysoką gorączką. W dwóch ostatnich, startowałem z dwoma kontuzjami. To świetnie ilustruje, jak bardzo ważne jest dla mnie uczestnictwo w tej imprezie. Na mecie jestem skrajnie wyczerpany fizycznie i totalnie zresetowany psychicznie. To dla mnie ogromna zaleta startu w biegu ekstremalnym, że mogę uwolnić te wszystkie napięcia, które kumulują się we mnie na co dzień.

Grzegorz, jesteś mgr. biologii i uczysz w II Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika w Cieszynie. Jak Twoi uczniowie reagują na belfra, który ugania się po ekstremalnym torze przeszkód?

Trzeba byłoby ich zapytać, ale po udanych startach otrzymuję gratulacje. Często też pytają mnie, jak trenuję i co jest ważne podczas takich ćwiczeń. Myślę, że daję im dobry przykład i jeśli tylko zaczną sami rozważać start w zawodach, ruszą się sprzed komputerów by poćwiczyć, to już odniosę sukces. Uważam, że będzie to większe osiągnięcie, niż moje zwycięstwa w Runmageddonie. Chciałbym spotkać się kiedyś na trasie biegu ze swoimi uczniami i trochę się z nimi pościgać!

Na co dzień mieszkasz w Ustroniu, pracujesz w Cieszynie. To dość górzyste tereny. Czy wykorzystujesz jakoś ten fakt w swoich przygotowaniach? Pomaga Ci to wygrywać później na zawodach?

Rzadko wykorzystuje podbiegi zważywszy na to, że zmagam się z kontuzją śródstopia. W pewnym stopniu pagórki pomagają mi w trenowaniu siły biegowej, gdy ciągnę za sobą np. 30 kilogramowego pieska (kostkę betonową). Mimo wszystko uważam, że ważniejsze niż warunki do treningu są pracowitość i systematyczność w tym, co robimy. Dobry, regularny trening to klucz do sukcesu, niezależnie od tego, w jakich warunkach się on odbywa.

Przygotowujesz się specjalnie do udziału w biegach ekstremalnych?

Tak, mam solidnie opracowany i przemyślany trening pod kątem tego typu wysiłków. Bardzo uogólniając: trzy dni poświęcam na trening wytrzymałości, kolejne trzy na szybkościowo - siłowy. Ten ostatni szlifuję na przydomowej siłowni pod chmurką, gdzie przerzucam opony do traktora, wchodzę po linie itd. Bardzo mi odpowiada Runmageddon, dlatego że trzeba być wszechstronnie przygotowanym. Obecnie na ławeczce nie wycisnę więcej niż 110 kg, a 10 km nie przebiegnę w tempie szybszym niż 3:30 min/km. Chcę przez to powiedzieć, że najlepsze wyniki będą uzyskiwać osoby, które trenują ogólnorozwojowo.

Polecamy również:


Podziel się:

3. Bieg o Puchar Opoczna


Informacje:

Sezon: 2014-2015

Technika biegacza długodystansowego, czyli jak biegać poprawnie. Cz. 2


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 12:54

Trener Karol Nowakowski, ekspert Festiwalu Biegów i część 2. naszego poradnika techniki biegacza długodystansowego:

1. Siły jakie biegacz wykorzystuje w ruchu

2. Jak radzić sobie z błędami w technice biegu

3. Nawyki w technice biegania

4. Problemy rekordzistki świata w maratonie - case study

5. Wskazówki dotyczące prawidłowej techniki biegacza długodystansowego

6. Jak doskonalić technikę biegu?


Zasady techniki biegacza uprawiającego długie biegi są niemal identyczne jak w biegach krótkich i średnich. Przede wszystkim różnicuje je mniejsza prędkość na dystansie. 

Dlatego pamiętajmy, że im nasza prędkość jest większa tym:

  • większa jest siła odbicia od podłoża oraz inne jest rozłożenie sił na przednie i tylne odbicie
  • krok jest dłuży, a kadencja większa
  • amplituda w stawach jest większa
  • atakujemy podłoże mniejszą powierzchnią stopy
  • środek ciężkości jest bardziej wysunięty do przodu
  • obszerniejsza i intensywniejsza jest praca ramion

Siły jakie biegacz wykorzystuje w ruchu

Główną pracę podczas ruchu wykonują nasze mięśnie, które współpracują ze ścięgnami i więzadłami. Jednak by w pełni wykorzystać własny potencjał energetyczny i siłowy, optymalna technika naszego biegu powinna dążyć do wykorzystywania energii jaką jest w stanie przekazać podłoże. Tylko wtedy możemy mówić o ekonomicznej technice biegu.

Energia sprężystości, czyli odbicia od podłoża, zdecydowanie wpływa na efektywność biegu. Różne nawierzchnie zmieniają siły działające na mechanikę i układ ruchu.

Przez cały czas podczas biegu oddziaływuje na Nas siła przyciągania ziemskiego, a w terenie otwartym - opór powietrza. Grawitacja jest bardziej odczuwalna i co ważniejsze, może zostać wykorzystana. Ale może też ograniczać zawodnika na zbiegach i podbiegach. Nasza technika musi więc zostać dostosowana do wszelkich wymagań terenowych.

Łatwe jest to tylko w teorii. W praktyce wymaga dużej adaptacji mięśniowo-nerwowej, którą można poprawić trenując w określonych warunkach oraz wzmacniając newralgiczne miejsca narażone na przeciążenia. Nierówny teren, twarde podłoże, brak odpowiedniego obuwia, nieprawidłowa technika to wszystko powoduje powstawanie dużych sił, które muszą przyjąć stawy skokowe, kolanowe, biodrowe i miednica. Bez wspomnianej adaptacji fizycznej wystąpienie dolegliwości bólowych to tylko kwestia czasu.

Polecamy również:


Podziel się:

"Droga do Zdrowia" TVP 1 - w niedzielę szósty odcinek


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 11:45

Polecamy również:


Podziel się:

Wyniki konkursu plastycznego w Krużlowej Wyżnej


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 11:20

Polecamy również:


Podziel się:

Ryś Berdyś na Pikniku Ekologicznym w Piwnicznej!


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 11:15

Piwniczna Zdrój to miejscowość znajdująca się w województw

Polecamy również:


Podziel się:

Go to Hell... ultramaratonem. Uwaga na...


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 11:01

Polecamy również:


Podziel się:

Personalny-trener.com: Coach z dostawą do domu


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 10:48

Kluby fitness i siłownie powstają na każdym rogu. Moda na wellness wkracza na nasz rynek wielką falą, tak jak moda na bieganie. I bardzo dobrze! Z przyjęcia mody na zdrowie powinniśmy się cieszyć. 

Polecamy również:


Podziel się:

Strony

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce