Zaczęło się od Zdrowej Dychy półtora roku temu. Czemu by jednak nie utrudnić? – zapytał później Witold Obuchowicz z ozorkowskiego oddziału MONAR-u i zorganizował zimowy półmaraton, w dużej części po lesie, który zawodnicy muszą pokonać w nocy. W końcu chodzi o to, by im dostarczyć mocnych wrażeń, żeby narkotyki zastąpili zdrowymi endorfinami.