Pogoda rozdała karty na rozegranym po raz szósty Biegu Fabrykanta. Dziesięciokilometrowa lekcja historii Łodzi – bo takim hasłem reklamują się te zawody – przebiegła w trzydziestostopniowym upale. Nie mogło na niej zabraknąć festiwalowego reportera, który bierze w niej udział nieprzerwanie od drugiej edycji.