TGC Marathon: Katarzyna Solińska - "Prawie do końca nie wiedziałam, że prowadzę". Kamil Leśniak - "Fajny trening, wygrała moja taktyka"

 

TGC Marathon: Katarzyna Solińska - "Prawie do końca nie wiedziałam, że prowadzę". Kamil Leśniak - "Fajny trening, wygrała moja taktyka"


Opublikowane w sob., 23/02/2019 - 02:19

Polscy biegacze znakomicie spisali się na trasie maratonu (42 km, 1000 m+) podczas prestiżowych zawodów Transgrancanaria na Wyspach Kanaryjskich. Katarzyna Solińska, debiutująca w barwach teamu Hoka One One Polska, prowadziła niemal od startu do mety i wygrała w czasie 3:42:32, wyprzedzając o prawie 2,5 minuty Hiszpankę Martę Molist, a o ponad 4,5 minuty Niemkę Kerstin Engelmann-Pilger.

Kamil Leśniak, też po raz pierwszy startujący jako zawodnik Salco Garmin Teamu, zajął 6 miejsce, najlepsze wśród biegaczy spoza Hiszpanii, z czasem 3:11:54. Wygrał Pablo Villalobos Bazaga 2:56:26.

Katarzyna Solińska wygrywa Transgrancanaria Marathon! (WYNIKI)

Kilka godzin po zawodach rozmawialiśmy z naszymi bohaterami. Oto, co nam powiedzieli.

KATARZYNA SOLIŃSKA:

Było piekielnie ciężko, strasznie gorąco… Ale przepięknie! Jak powiem, że spodziewałam się wygranej, to cię okłamię… Byłam kompletnie zaskoczona, wręcz zszokowana! (śmiech).

Początek trasy wiódł pod górkę, więc zaczęłam powolutku, dopiero później było mocno w dół i poleciałam w miarę mocno. Zrobiłam sobie ogromną niespodziankę. Niemal do końca nie byłam świadoma tego, że prowadzę. Jak zatrzymałam się na punkcie na 25 kilometrze, nikt mi nie powiedział, że prowadzę, krzyczeli tylko, że świetnie mi idzie. Pomyślałam: „Fajnie, może jestem w Top10, no więc cisnę dalej”. Dopiero jakieś 10 kilometrów przed metą, w dolinie, na długim zbiegu wyschniętym korytem rzeki, gdzie był dodatkowy punkt pomiaru czasu i stanęłam, żeby się napić wody, pan z obsługi powiedział: „Pierwsza kobieta”. Ja mówię: „Co? Pan chyba żartuje!”. Ale on potwierdził. No to powiedziałam sobie: „Dobra, spróbuję, niech się dzieje wola nieba. Powalczę do końca!”

Nie wiedziałam też, jak blisko (czy daleko) były za mną najgroźniejsze rywalki. Biegłam cały czas w nieświadomości. Nie skupiałam się na innych, tylko na tym jak się czuję i nad bezpiecznym biegiem, bo trasa jest bardzo trudna technicznie. Nie można było ani na chwilę stracić koncentracji, bo szlak pokrywało mnóstwo kamieni usuwających się spod butów. Do tego bardzo gorąco, a ja nie lubię upału, źle się czuję w wysokiej temperaturze. Rano wprawdzie było bardzo przyjemnie ciepło, na górze nawet fajnie wiało, ale po 7-8 kilometrach zaczęło mocno grzać i było coraz bardziej gorąco. Ostatnie kilkanaście kilometrów to już temperaturowy kosmos, we wspomnianej dolinie nie było grama wiatru. Koszmarny upał, trzeba było dużo pić i bardzo tego pilnowałam. Całe szczęście też, że miałam czapkę! Ciężko mi było się odnaleźć w tych warunkach, na każdym kolejnym kilometrze bałam się, że przyjdzie kryzys i mnie odetnie.

Mimo, że wygrałam z całą koalicją Hiszpanek walczących o kwalifikację do reprezentacji na mistrzostwa świata, wszyscy– i organizatorzy, i wolontariusze, i kibice – bardzo fajnie się do mnie odnosili na trasie. Bili brawo, kibicowali, krzyczeli: „Catarina, Catarina!”. Ale długo myślałam, że oni tak mają i wspierają każdą kolejną biegnącą zawodniczkę (śmiech). A sam wbieg na metę był pełen ogromnych wrażeń i emocji, że jestem już na niebieskim dywanie i widzę szarfę, do końca nie wierzyłam, że to ja za chwilę ją zerwę! Bardzo, bardzo się cieszę! Rok po historycznym sukcesie Magdy Łączak (wygrała należący do UTWT dystans 125 km – red.) jestem kolejną Polką, która wygrała w Transgrancanarii!

Ten maraton był bardzo dużym obciążeniem dla mojego organizmu, jak spałam po południu to miałam dreszcze. Muszę więc jeszcze trochę odpocząć, przespać dobrze noc. A w sobotę rano skontaktuję się z Kamilem Leśniakiem, który ma supportować Mariusza Gezelę i podjadę do nich, żeby pokibicować Magdzie Łączak i pozostałym Polakom na trasie 128 km. Rano na 65 km startuje też Kasia Winiarska, więc i ją postaram się wesprzeć dopingiem.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce