Wiśniewska-Ulfik marzy o Pucharze Świata, Łobodziński o... Igrzyskach Olimpijskich!
Opublikowane w czw., 21/01/2016 - 07:33
Piotr: W tym roku te dwie ostanie dyscypliny sobie odpuszczę. Ale poza tym poza tym wszystkiego spróbuję. 20 marca wystartuje w Mistrzostwach Polski w przełajach w Żaganiu.
A bieg na 3000m z przeszkodami?
Piotr: Zrezygnowałem z tego. Myślałem, że w zeszłym roku pójdzie mi lepiej. Że złamię te 9 minut. Wtedy pewnie bym się tym się jakoś bardzie zainteresował. Może nawet postarał zrobić minimum olimpijskie - 8.30. Ale pobiegłem słabiej od oczekiwań. Sporo mi jednak zabrakło do wartościowego wyniku.
Czyli już nie zostaniesz olimpijczykiem?
Piotr: Dlaczego? Trzeba mieć marzenia. Ale dotyczą one raczej dłuższych dystansów, np. maratonu? Kto wie, może wystartuję w Tokio w 2020 r.
Mówisz poważnie? Masz jakieś doświadczenia na długich dystansach?
Piotr: Jak znudzą mi się schody trzeba będzie poszukać czegoś nowego. Zawsze byłem typem wytrzymałościowym, nie szybkościowym. Startowałem w rajdach przygodowych, np. w 2010 r. biegłem 40 godzin non stop w Adventure Trophy w Arłamowie. Mam też za sobą 100 km w Harpaganie.
A maraton?
Piotr: Przebiegłem go jeszcze w czasach zanim z zawodowo zacząłem trenować. W 2006 czy 2007 r. uzyskałem czas 2 godz. 59 min. z sekundami. Trzy lata później w półmaratonie miałem godzinę i siedemnaście minut. Ale to były amatorskie czasy.
Dla Ciebie Dominiko z pewnością wyzwaniem jest codzienne łączenie pracy w szpitalu z treningami. Jak sobie z tym radzisz?
Dominika: Nie jest to łatwo. Nocne dyżury trochę mi kolidują z bieganiem. Niestety są tego konsekwencje. Mój organizm gorzej się regeneruję, kiedy niedosypiam. Potem trudniej jest mi zrobić mocny trening. Oczywiście przed dużymi zawodami planuję, by nie mieć wielu nocnych dyżurów, ale niestety czasami nie mam dużej możliwości wyboru.
Przełożeni są elastyczni?
Dominika: Generalnie starają się. Ale nie zawsze jest to możliwe.
Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam, żebyście w jak najlepszych warunkach mogli przygotować się do zbliżającego się sezonu. Wtedy złote medale na mistrzostwa Europy w Warszawie będą niemal pewne!
Piotr, Dominika: Dzięki!
Rozmawiał Maciej Gelberg
fot. Archiwum prywatne Piotr Łobodzińskiego i Dominiki Wiśniewskiej -Ulfik, SportEvolition

