W odwiedzinach.... Tomasz Hamerlak od kuchni
Opublikowane w wt., 23/12/2014 - 12:18
Trening
Właściwie cały poranek schodzi na przygotowania do treningu. To, co mam do zrobienia, zależy od pogody i oczywiście planu przygotowań. Około godz. 10:00 ruszam na trening.
Robię go w pobliżu domu. Wszystkie lokalne trasy mam już dokładnie objeżdżone. Wiem, co i gdzie mogę zrobić. Dobieram trasę pod to, co trener mi rozpisał. Jeżeli w planie jest teren górski, to wyjeżdżam z domu w kierunku na Szczyrk. Tam po drodze jest Biały Krzyż. Jest więc pole do popisu, bo to jakieś 17 km pod górę. Mam też w pobliżu 5-kilometrowy, płaski odcinek, na którym robię treningi wymagające wyższego tętna. Czasami trenuję na stadionie w Bielsku. Czas takiego treningi jest zróżnicowany. Wychodzę z domu na 2 - 4,5 godziny.
Regeneracja
Po treningu staram się zregenerować. Po dłuższych treningach czuję się zmęczony, zwłaszcza jeśli następują dzień po dniu. Nie robię nic szczególnego. Muszę chwilę posiedzieć na tarasie, a jeśli pogoda na to nie pozwala, to spędzam trochę czasu w bezruchu w domu. Jeśli trening był wyjątkowo męczący, to najbardziej służy mi drzemka.
