| Festiwal Biegów

Ostra Góra Challenge


Informacje:

Sezon: 2018-2019

Opis wydarzenia:

To będzie ogień dla nóg!

Podejmij wyzwanie i zmierz się z wyciągiem narciarskim - Ostra Góra w Dylągówce.

Rywalizacja będzie podzielona na trzy rundy. W każdej rundzie do pokonania 300 metrów podbiegu o nachyleniu 28%. Zwycięzcą zostanie osoba, która po trzech rundach uzyska najlepsza sumę czasów.

Szykujcie formę! Będzie się działo!

Organizator

Diamentowa Liga atrakcyjniejsza, ale już bez biegów na 5 000m


Opublikowane w wt., 12/03/2019 - 13:42

Polecamy również:


Podziel się:

Podziemna sztafeta w Bochni kilka dni po… maratonie na Bajkale. „Wyłem jak lew!”


Opublikowane w wt., 12/03/2019 - 09:32

Z Rosji do domu wróciłem w nocy z czwartku na piątek. W piątek rano zjadłem śniadanie, ogarnąłem się, odwiedziłem rehabilitanta, swój ukochany zakład pracy a także złożyłem życzenia wszystkim paniom. Spakowałem się i… o 14 siedziałem już w busie razem z drużyną, razem z swoim klubem. Jechaliśmy do Bochni, by zawalczyć o podium 12-godzinnej podziemny sztafety w kopalni soli.

Czy ktoś postawił by właśnie na nas? Czy ktoś uwierzyłby, że będziemy ścigać największych twardzieli, a Ci w pocie czoła będą przed nami uciekać? Przed nami!? Przed chłopakami z małego miasteczka, przed chłopakami którzy biegają z PASJI, przed chłopakami dla których bieganie to ucieczka od problemów życia codziennego, przed czwórką chłopaków, którzy zostawili ostatnie płytkie tchnienie na trasie aby dokonać czegoś co mogło by się przecież wydawać niemożliwe? Tak to my! Mafiozów Czterech By Mafia TEAM Lubliniec

Droga do Bochni, mimo korków, zleciała bardzo szybko. No i tym razem bus dojechał sam, a nie przy pomocy lawety, jak w zeszłym roku.

Na miejscu wybraliśmy się całą ekipa na pizzę i złoty izotonik. Około 19 zjeżdżaliśmy do podziemi kopalni, by w kolejnym dniu, przez całe pół doby biegać po podziemnych korytarzach. To niezwykłe miejsce rokrocznie zamienia się w prawdziwą arenę walki, w najprawdziwszy ring. A kurzy się tu piekielnie!

Zjadłem kolacje i udałem się praktycznie od razu spać. Przeskok z strefy czasowej z Rosji dawał się jeszcze lekko we znaki. Trochę spałem, trochę nie, trochę śniłem na jawie. A trochę szukałem mojego Anioła, który prowadził mnie na Bajkale (no cóż, musze zdradzić parę szczegółów z relacji z Bajkału, która nadal się niestety pisze). Szukałem go w głowie, szukałem go w myślach, wiedziałem i byłem przekonany, że będę go potrzebował. Ale czy on znajdzie mnie tutaj, 212 metrów pod ziemią? Obiecał że tak!

Przed wyjazdem miał na mnie „klasycznego focha”, za to, że wcale nie jest to zdrowe, że powinienem odpocząć, że przesadzam, że powinienem był ten weekend spędzić trochę inaczej... Wszystko to wiedziałem, ale ta pasja rozrywała w tym momencie moje serce. Ciało mówiło – no nie wiem Marek czy to dobry pomysł. A głowa - dawaj Marunia, zapierdzielamy, rozniesiemy tą kopalnie w pył! Anioł zaś mówił - martwię się o Ciebie.

Z przemyśleń z drugiej strony wyobraźni wyrwał mnie co raz to większy hałas ludzi, poderwanych przez dzwonki alarmów w telefonach. Wstałem na proste nogi. Czułem, że jest dobrze - przynajmniej na razie. Ogarnąłem się i zjedliśmy razem wszyscy wspólne śniadanie. To są bardzo fajne chwile, kiedy zamiast z rodziną, lub samemu możesz zjeść posiłek z tak dużą ilością przyjaciół i znajomych. Prawie każdy je coś innego, każdy się dzieli, każdy się częstuje. Smak śniadania w towarzystwie jest lepszy. Smak posiłku zjedzonego na spokojnie, bez trzymania jedną ręką faktury lub myszki od komputera. Bez rozmowy przez telefon, bez ciągłego pukania do biura i całego tego syfu dookoła. Ten smak posiłku z przyjaciółmi… Mógłbym zjeść nawet warzywa i by smakowały (dla nie wtajemniczonych, nie jem warzyw)!

Ubrałem się, spakowałem do torby drobne przekąski, czekoladę, żelki, napoje i trochę owoców. Wszystko to wezmę z sobą, aby regularnie się dokarmiać. A będzie to konieczne, jeśli chcemy naprawdę zrobić coś wielkiego.

Poszliśmy na górę, gdzie odbyła się krótka odprawa. Kilka wspólnych zdjęć, start honorowy.

Oddelegowano nas do poszczególnych stref startowych. Różnice w odległości są dodawane do wyniku końcowego. Mieliśmy numer startowy 3, więc startowaliśmy z pierwszej strefy. Ustawiłem się i czekałem na sygnał, który potwierdzi, że wszyscy są w swoich strefach startowych. Wspólne odliczanie od 10, a na koniec syrena. Zawyła tu już po raz 15! To jubileuszowa edycja imprezy.


Polecamy również:


Podziel się:

2nd WIZZ AIR Katowice Half Marathon [REJESTRACJA]


Opublikowane w wt., 12/03/2019 - 08:49

2 czerwca nie może Cię zabraknąć na drugiej edycji WIZZ AIR KATOWICE HALF MARATHON!

Polecamy również:


Podziel się:

Rzutem na taśmę, ale z przytupem. Tomasz Blados triumfatorem Wesołych Biegów Górskich


Opublikowane w wt., 12/03/2019 - 00:33

Tak jak zapowiadaliśmy - dopiero ostatni bieg wyłonił  mistrza piątego zimowego cyklu Wesołych Biegów Górs

Polecamy również:


Podziel się:

45. Półmaraton Roma Ostia: Polacy wysoko!


Opublikowane w pon., 11/03/2019 - 15:41

Polecamy również:


Podziel się:

[GOTUJ Z NAMI] Batony proteinowe intensywnie czekoladowe


Opublikowane w pon., 11/03/2019 - 13:52

Dziś mamy dla Was przepis na domowe batony proteinowe z dodatkiem białka roślinnego.

Polecamy również:


Podziel się:

CITY TRAIL: ostateczne rozstrzygnięcia w Olsztynie, Trójmieście i Łodzi


Opublikowane w pon., 11/03/2019 - 13:38

Trzy kolejne lokalizacje – Olsztyn, Trójmiasto i Łódź - zakończyły w miniony weekend (9-10 marca) rywalizację w ramach cyklu CITY TRAIL z Nationale-Nederlanden. Ostatnie biegi były bardzo ważne z punktu widzenia klasyfikacji generalnych.

OLSZTYN

Ostatnie zawody edycji przyniosły zwycięstwo Justyny Kaczmarczyk. Pochodząca z Białegostoku zawodniczka nie tylko wygrała szósty bieg, ale także zwyciężyła w klasyfikacji generalnej. Justyna Kaczmarczyk ma na koncie jedno zwycięstwo, dwa drugie miejsca oraz jedno trzecie. Triumf w generalce zapewniła sobie sobotnim biegiem (5 km nad Jeziorem Długim pokonała w czasie 19:32), w którym wygrała ze znaczną przewagą nad Julią Pętlicką (jej wynik to 20:11). Obie zawodniczki mają dokładnie taką samą liczbę punktów, zatem o końcowym sukcesie zadecydował wynik najszybszego biegu, którym był ten sobotni.

- Moim celem było dzisiaj utrzymywanie stałego tempa, aby w końcu złamać barierę 20 minut. Warunki na trasie wreszcie sprzyjały, a ja byłam dobrze przygotowana fizycznie, więc liczyłam też na wygraną wśród kobiet. Wiedziałam, że mam szanse na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej i nie zamierzałam odpuścić – podkreśliła po biegu Justyna Kaczmarczyk. - Trasa CITY TRAIL jest wymagająca, a każdy bieg rządził się swoimi prawami. Czasem brak dobrego obuwia sprawiał, że nie byłam w stanie utrzymywać tempa lepiej przygotowanych zawodniczek. Na pewno wygrana w tej serii biegów i ten dzisiejszy wynik na 5 kilometrów jest dobrym prognostykiem na zbliżające się Akademickie Mistrzostwa Polski w biegach przełajowych i sezon stadionowy. Zawody były dla mnie fajnym elementem treningowym, więc tym bardziej cieszę się z wygranej, mimo że nie jest to mój koronny dystans. Mój główny dystans to 800 metrów – dodała.

Trzecią lokatę w sobotnim biegu zajęła Dorota Pawłowska (czas 21:23).

W rywalizacji mężczyzn już w styczniu zwycięstwo w klasyfikacji generalnej zapewnił sobie Paweł Pszczółkowski, który tym razem nie startował. W sobotnim biegu najszybszym był Konrad Nosarzewski z czasem 16:41, który ostatecznie uplasował się na trzecim miejscu w generalce. Drugie miejsce zajął w sobotę Piotr Bętkowski z ekipy organizacyjnej CITY TRAIL (wynik 16:54), a trzeci był tym razem Wiktor Kujawa (czas 17:00) – drugi zawodnik końcowej klasyfikacji.

W biegu głównym uczestniczyło 385 zawodników. W zawodach dziecięco-młodzieżowych wystartowało 110 młodych sportowców. Zawody były inauguracją cyklu Olsztyn Biega 2019, w ramach którego odbędą się jeszcze cztery imprezy: XVII Bieg Jakubowy (28 kwietnia), Olsztyński Bieg Świętojański (22 czerwca), CITY TRAIL onTour (17 lipca) oraz UKIEL Olsztyn Półmaraton (15 września).

Zakończenie części sportowej cyklu to nie koniec edycji. Uroczyste podsumowanie sezonu, podczas którego wręczone zostaną pamiątkowe medale (dla wszystkich, którzy pobiegli w co najmniej czterech biegach) oraz nagrody dla najszybszych biegaczy odbędzie się 3 kwietnia w Centrum Konferencyjno-Szkoleniowym Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Początek o godz. 18:00.

Najliczniejszy bieg sezonu 2018/2019 w Olsztynie odbył się w listopadzie i przyciągnął 404 dorosłych i 155 uczestników cyklu CITY TRAIL Junior.


Polecamy również:


Podziel się:

Gdy ponoszą emocje… Recordowa Dziesiątka Ambasadora


Opublikowane w pon., 11/03/2019 - 13:19

Polecamy również:


Podziel się:

30. Bieg Jagiełły Tip Topol Półmaraton Pobiedziska


Informacje:

Sezon: 2018-2019

Opis wydarzenia:

Dystans 21,097 km. Czas mierzony elektronicznie przy użyciu chipów. Startujemy w Biskupicach przed Szkołą Podstawową. Po kilkuset metrach jesteśmy już za miastem biegnąc wśród pól i lasów w morenowym terenie Parku Krajobrazowego. Na trasie czekają nas liczne punkty z wodą, bananami, izotonikami oraz kurtyny wodne. Po 21,087 km docieramy z powrotem na miejsce start-mety przy Kompleksie Sportowo-Edukacyjnym, gdzie czekają na nas kibice i punkt odżywczy.

Strony

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce