| Festiwal Biegów

Narzeczeństwo Kawauchi ustrzeliło dublet w Vancouver!


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 21:43

Maraton w Vancouver to nie był spektakl dla kibiców o słabych nerwach, a w głównych rolach wystąpili Yu

Polecamy również:


Podziel się:

Królowe i królowie GUR w Myślenicach. Inauguracja Garmin Ultra Race dla biegaczy "last minute" [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 20:35

Pierwsze w 2019 roku koronacje Królów GUR odbyły się w Myślenicach. Organizatorzy cyklu Garmin Ultra Race (GUR) do znanych już od kilku lat zawodów w Radkowie w Górach Stołowych i zainaugurowanych niedawno z powodzeniem w Trójmieście, postanowili dodać trzecią lokalizację: Beskid Makowski i Wyspowy, położone po obu stronach rzeki Raby.

Wspaniale dopisała pogoda: prognozy do ostatniej niemal chwili zapowiadały zimno i opady, tymczasem rywalizacja odbyła się w przyjemnej temperaturze i bez kropli deszczu, a kilka razy nawet pojawiło się przygrzewające słońce.

Niekwestionowanym królem biegania na Zarabiu (dzielnica Myślenic na prawym brzegu Raby) został Piotr Huzior. Członek zwycięskiej ekipy Drużynowego Biegu 7 Dolin w Krynicy nie ma z Nowego Targu do Myślenic daleko, postanowił więc zjawić się na miejscu tuż przed startem. Wyliczenia nie do końca się udały. Na zaplanowany o 5 rano start najdłuższego dystansu 81 km „Helga” przyjechał już… o 3:30. Długie oczekiwanie na zawody nie przeszkodziło mu jednak w bezapelacyjnym zwycięstwie. Potem zresztą… musiał czekać jeszcze dłużej.

Choć, jak nam potem powiedział, ruszył „na luzie, pierwszy podbieg spokojnie w tempie 4:45/min.”, Huzior już na pierwszym punkcie żywieniowym miał 11 minut przewagi nad kolejnym zawodnikiem, a na drugim - ponad pół godziny. Wydawało się, że bieg jest rozstrzygnięty i Piotr może biec na luzie. – Wcale nie, bo przecież ja nie znałem tej przewagi! Pytałem obsługę punktu, ale powiedzieli mi, że będą wiedzieli, jak dobiegnie drugi zawodnik. A na to, żeby usiąść i poczekać na tego drugiego, nie wpadłem – śmiał się po zawodach. A przecież mógł spokojnie to zrobić, szybko tę różnicę odbudowałby na kolejnym odcinku.

Do 50 kilometra Huzior, jak twierdził, biegł cały czas bardzo spokojnie, uważając na kostkę lewej nogi skręconą na niedawnej Sztafecie Górskiej w Górach Stołowych. – I to była dobra koncepcja, tak powinienem do końca – stwierdził później. Gdy tylko bowiem zaczął przyspieszać… gdzieś na zbiegu znów podkręcił kostkę. Tę samą, kontuzjowaną 3 tygodnie temu na imprezie w Kudowie-Zdroju. Jak pech, to pech!

Kostka szybko jednak się rozbiegała, a Huzior został Królem GUR Myślenice wygrywając bieg na 81 km w czasie 8:25:25. Rosjanin z Moskwy Anatolij Gubienkow przybiegł na metę nad Rabą prawie godzinę później, zaś na trzecim stopniu podium stanął łodzianin Michał Paczuski.


Polecamy również:


Podziel się:

Jurassic Forest Run – mały bieg z wielkimi kibicami i świetną organizacją [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 18:53

Jurassic Forest Run to cykl imprez, które odbywają się dwa razy w roku, wiosną i jesienią.

Polecamy również:


Podziel się:

Alpine Trailrun Festival Innsbruck – widoczni Polacy


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 18:18

Przez 2 dni Innsbruck stał się areną zmagań miłośników biegania w terenie.

Polecamy również:


Podziel się:

Dominika Stelmach wicemistrzynią WfLWR 2019! Osmulski i Kowalczyk wygrywają w Poznaniu, Nożyński i Paduszyńska na Florydzie, Baran w Wiedniu! [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 17:40

Za nami szósta edycja Wings for Life World Run. Bieg przeszedł sporą metamorfozę, jeszcze bardziej zbliżając się do sportu amatorskiego i globalnej celebry wspólnej aktywności w szczytnym celu, ale w głównych rolach znów wystąpili polscy biegacze. W tym roku ponownie stanęli na podium w klasyfikacji globalnej, wygrywali też lokalne edycje imprezy.

Dotychczasowe edycje globalnego biegu, w którym uczestnicy „biegną dla tych co nie mogą” i wspierają badania nad leczeniem przerwanego rdzenia kręgowego, zgromadziły ponad pół miliona biegaczy. W tym roku na start zgłosiło się 120 054 biegaczy w 12 fizycznych i kilkudziesięciu wirtualnych lokalizacjach, rozsianych na 6 kontynentach. Wystartowało ostatecznie 81 347 osób - najwięcej w Wiedniu, mateczniku Red Bulla - 10 790 z 13 656 zgłoszonych osób. W Poznaniu wydano 8 262 numerów startowych, ale w wynikach znalazło się 7 416 zawodników. Biegano też z aplikacją WfLWR, w Kaletach w ten sposób bawiło się 113 osób, w Warszawie - 36 osób, Kretowinach - 4 osoby, a na Wyspach Kokosowych… jedna osoba.

Bieg ruszył tradycyjnie o godz. 13:00 na całym świecie – biegano w dzień i w nocy, w śniegu i chłodzie, skwarze i w wysokiej wilgotności, po płaskim i na wysokościach. Optymalne warunki do rywalizacji były na Słowacji i w Polsce (ok. 10-12 stopni Celsjusza), najtrudniejsze w Austrii i Włoszech (śnieg zalegający na trasie i ok 2-4 stopnie Celsjusza) oraz w USA (26 stopni) i Brazylii (30 stopni Celsjusza).

Rozjechali się po świecie

Tytułu globalnego zwycięzcy z 2017 (92,14 km) i 2018 r. (89,85 km) nie bronił tym razem szwedzki wózkarz Aaron Anderson, który wcielił się w rolę lotnego reportera WfLWR w Zadarze. Triumfatorka globalnego rankingu z 2017 r. (68,21 km) i zwyciężczyni aż 4 lokalnych rund WfLWR Dominika Stelmach wybrała tym razem Rio de Janeiro.

Bartosz Olszewski, globalny wicemistrz WfLWR z 2017 r. (88,24 km) postawił na rekreację w Poznaniu i nie brał udziału w zasadniczej rywalizacji (ostatecznie zaliczył półmaraton).

Najlepszy Polak biegu z 2018 r. Jacek Cieluszecki (67,30 km), a także ubiegłoroczni zwycięzcy z Poznania - Dariusz Nożyński (66,86 km) i Wioletta Paduszyńska (48,13 km), pobiegli w tym roku w Sunrise na Florydzie – to tu, wedle przewidywań organizatorów, miały się dziać najważniejsze wydarzenia tegorocznej edycji globalnego biegu.

Edycja 2019 WfLWR różniła się znacząco od wcześniejszych. W stawce zabrakło wielu czołowych zawodników z minionych lat, zawodowych biegaczy - m.in. Włocha Georgio Calcaterry, Austriaka Lemaworka Tetemy, Niemca Floriana Neuschwandera czy Ukraińca Evgenyia Glivy. Zmieniono też tempo samochodu pościgowego, który przyspieszał już co pół godziny, wcześniej co godzinę, do maksymalnej prędkości 30 km/h (wcześniej 26 km/h). Zabieg ten miał skrócić imprezę, a co za tym idzie dystanse uzyskiwane przez uczestników. Bieg miał być krótszy, ale bardziej zacięty – tego chcieli organizatorzy i to się potwierdziło.

Sprinterzy, maratończycy, ultrasi...

Bazą poznańskiego biegu były ponowie Międzynarodowe Targi Poznańskie. Przez pierwsze 5 km trasa poprowadziła biegaczy przez centrum miasta. Na Rondzie Śródka zawodnicy kierowali się - przez Kobylnicę (15 km) i Pobiedziska (30 km) - w stronę Jeziora Lednickiego.

Faworytem do polskiego podium WfLWR był niewątpliwie ultramaratończyk Kamil Leśniak, brązowy medalista MP w biegu górskim na długim dystansie z tego roku, czwarty zawodnik Biegu 7 Dolin z 2013 r. Podobnie jak podczas marcowego Półmaratonu Warszawskiego, torunianin postawił na lekki i przewiewny strój wróżki.

W stawce byli też m.in. czołowy łódzki średnio- i długodystansowiec Tomasz Osmulski (debiutował na dystansie maratońskim) czy Patrycja Włodarczyk, mistrzyni Polski w biegu na 10 000 m i 3000 m z przeszkodami z 2003 roku, czterokrotna zwyciężczyni Silesia Marathonu, zwyciężczyni Maratonu Turyńskiego z 2017 r. z maratońską życiówką 3h09. To właśnie ta dwójka prowadziła poznańską stawkę w początkowej fazie rywalizacji.

Oni biegli, samochód gonił

Pierwszym złapanym przez samochód pościgowy biegaczem na świecie był Dawid Mzee. Kilkanaście lat temu Szwajcar złamał kręgosłup w wypadku na trampolinie. Dzięki nowatorskiemu leczeniu wspieranemu przez Fundację Wings for Life, stanął niedawno na nogi. W niedzielę, przy pomocy specjalnego wózka do chodzenia pokonał w Zug symboliczne kilkadziesiąt metrów, podkreślając szczytną ideę wydarzenia.

Równie ciekawie było w sferze sportowej. Po pierwszej godzinie zmagań WfLWR 2019, a po premierowych 30 minutach jazdy samochodu pościgowego, poruszającego się wówczas z prędkością 14 km/h, stawka biegu na świecie skurczyła się do nieco ponad 60 000 osób. Zawodnicy powracający do bazy zawodów - organizatorzy podstawiali autobusy, biegnący w Poznaniu wybierali też tramwaje - promienieli uśmiechem. Podkreślano przede wszystkim unikalny i charytatywny format rywalizacji i dobrą organizację.

Po półtorej godziny rywalizacji na świecie biegło już 38 000 osób, w tym 4 200 w Poznaniu. Globalnymi liderami rywalizacji byli wówczas zawodnicy biegnący z aplikacją – ścigający się w Salzburgu Niemiec Matthias Bach oraz biegnąca w St Gilgen, Austriaczka Carina Leitner.

Na ok. 20 kilometrze do poznańskiego lidera rywalizacji Tomasza Osmulskiego na krótko dołączył Piotr Frydrychowski, znany bliżej uczestnikom biegów na 5 i 10 km na Kujawach i w Wielkopolsce. Ale gdy samochód meta jechał z prędkością 16 km/h, łodzianin biegł już sam (nie licząc asysty stewardów na rowerach).


Polecamy również:


Podziel się:

Rekord trasy kobiet na jubileusz maratonu w Pradze. Biegali nasi [WYNIKI POLAKÓW]


Opublikowane w ndz., 05/05/2019 - 13:36

Ćwierćwiecze maratonu w Pradze uczestnicy uczcili szybkim bieganiem, zwieńczonym rekordem trasy kobiet.

Polecamy również:


Podziel się:

10. Bieg z Policją


Informacje:

Sezon: 2018-2019

Opis wydarzenia:

10. Mistrzostwa Polski Policjantów w Biegu Ulicznym na 10 km

Bieg z Policją i Mistrzostwa Polski Policjantów to bieg uliczny na dystansie 10 km. Trasa posiada ważny atest PZLA i biegnie ulicami miasta Góra, pow. Góra w woj. dolnośląskim. W ramach biegu wśród policjantów rozgrywane są Mistrzostwa Polski Policjantów.

Jest drugi polski finiszer Sri Chimnoy 10 Day Race z 1000km na koncie! [WYNIKI]


Opublikowane w sob., 04/05/2019 - 15:11

Mahasatya Janczak, biegacz z Izbicy jest drugim Polakiem, któremu podczas Sri Chimnoy 10 Day R

Polecamy również:


Podziel się:

Strony

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce