Kenenisa Bekele przed maratonem w Paryżu, zastrzegał, że chociaż marzy o zwycięstwie i ustanowieniu nowego rekordu świata, to trasa biegu nie sprzyja uzyskaniu rekordowego czasu, a debiutantom rzadko udaje się go osiągnąć. Podczas niedzielnego startu, szybko się okazało, że jego obawy nie miały uzasadnienia w rzeczywistości.