Z czym wam się kojarzą biegi przełajowe? Bo mi z biegiem po jakiś niewielkich górkach, po lasach, łąkach, gdzie na końcu wbiegamy na stadion zadowoleni, że przebiegliśmy. Hm… a co powiecie na bardziej… żywiołowe biegi przełajowe? Gdzie trzeba się trochę ubrudzić, zamoczyć w wodzie, znów ubrudzić, biegać kanałami, czołgać się, przeskakiwać przeszkody… chyba nie trzeba wymieniać dalej. Tak, to właśnie jest Bieg Szlakiem Wygasłych Wulkanów.