W zeszłym roku pogoda nie rozpieszczała uczestników maratonu we Frankfurcie. Burzowa aura, wiatr i miejscami deszcz stanęły na drodze realizacji planu Vincenta Kipruto, który wprawdzie maraton wygrał, ale czas 2:06:15 go nie zadowolił. Był o co najmniej o 2 minuty gorszy od zaplanowanego wyniku. Kenijczyk jeszcze na mecie ogłosił, że wróci do Frankfurtu i poprawi swój wynik w bardziej sprzyjających warunkach pogodowych.