| Festiwal Biegów

III Bieg do Pustego Grobu w Nowej Soli


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 15:27

Termin biegu: 6.4.2015 

Polecamy również:


Podziel się:

Krakowskie... uzdrowisko zaprasza na „dychę”


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 15:09

Polecamy również:


Podziel się:

W Toszku pobiegną po legendarny skarb


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 14:37

Dobra wiadomość dla wszystkich miłośników zamków, legend i

Polecamy również:


Podziel się:

Bieg o Złotą Kaczkę


Informacje:

Sezon: 2014-2015

Z Gorlic do Wysowej w rocznicę polskiego Verdun [KONKURS]


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 14:18

To nie jest łatwy maraton. Kto jednak nie boi się wyzwań i lubi się ścigać w górzystym terenie, powinien koniecznie przyjechać 24 maja na Maraton Beskid Niski. Organizatorzy ufundowali dla naszych czytelników jeden pakiet startowy.

Polecamy również:


Podziel się:

Jak się biega w Belgradzie? Maciej Dworak sprawdził osobiście


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 13:56

Polecamy również:


Podziel się:

Siedzący tryb pracy? Małe zmiany, a efekt wielki


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 13:33

Polecamy również:


Podziel się:

Wielka Prehyba Ambasadorki: „Co ja tu robię i na co ja się porwałam …”


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 13:04

Tegoroczna edycja Biegów Górskich w Szczawnicy to termin 25 kwietnia. Należała do wyjątkowych ze względu na rozgrywane Mistrzostwa Polski w długodystansowym biegu górskim. Zawodnicy mieli do wyboru cztery różne trasy – Hardy Rolling (6km), Chyża Durbaszka (20,2km), Wielka Prehyba (43,3km) oraz Niepokorny Mnich (96,5km). 

430 śmiałków (wraz ze mną) postanowiło pokonać mistrzowski maraton. Tylko (lub aż) 13 zawodników nie ukończyło tego dystansu. Limit czasu wynosił 10 godzin.

Relacja Aleksandry Małolepszej, Ambasadorki Festiwalu Biegów

Na kilka dni przed startem zaczęłam się stresować. Maraton górski – czy na pewno podołam, w końcu to góry, inne powietrze, prawdziwe podbiegi, profil trasy lekko przerażający, a w tym wszystkim ja, mała kobietka z centrum Polski.

Gdy dojechałam do Szczawnicy i dostałam numer startowy poczułam MOC. Wiedziałam, że jutro spełnię jedno z marzeń – ukończyć swój pierwszy maraton górski. Po raz kolejny będę miała okazję zmierzyć się ze słabościami, jakie czyhają na królewskim dystansie oraz pokazać sobie, że granice są tylko w głowie.

Sobota

Pogoda w dniu startu nie rozpieszczała biegaczy. Słońce mocno przygrzewało, było duszno, a nadchodzący zawodnicy potęgowali u mnie i tak już wysoki poziom stresu. Czułam, że jestem słaba (dosłownie i w przenośni), a otaczający mnie tłum ludzi to górscy wyjadacze.

Polecamy również:


Podziel się:

Nie dość lotnej mety? Zmierz się z pociągiem!


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 12:40

Majowy weekend w wielu miejscach na świecie minął pod znak

Polecamy również:


Podziel się:

W Genewie rekord frekwencji i deszcz


Opublikowane w pon., 04/05/2015 - 12:30

Polecamy również:


Podziel się:

Strony

kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce