To nie endorfiny powodują, że biegacze tryskają radością i energią po każdym treningu. Dobre samopoczucie biegacza to efekt działania skomplikowanych biochemicznych powiązań pomiędzy hormonami (leptyna) i neuroprzekaźnikami (dopamina), a nie jak wierzą biegacze, endorfin. Tak uważają naukowcy z Montrealu i szczegółowo wyjaśniają, jak te powiązania działają.