Mróz nie był rekordowy, bo podczas pierwszych zawodów w historii było już zimniej, ale -11 stopni robi wrażenie. Zwłaszcza, jeśli dodamy, że ten mróz nie odstraszył biegaczy. Ba, padł nawet rekord frekwencji w ponad dwuletniej historii Gliwickiej Parkowej Prowokacji Biegowej! Pojawiło się też sporo rekordów trasy… całkiem nowej, bo wydłużonej do półmaratonu.