Na 100 metrów przed metą jedna z biegaczek opadła całkowicie z sił. Osunęła się na ziemię, a gdy próbowała wstać, nogi jak z waty odmawiały posłuszeństwa. Kolana uginały się pod ciałem biegaczki, jakby toczyły walkę z ikoną miasta Rockym Balboą. Reakcja biegaczy była natychmiastowa. Nazwa imprezy zobowiązywała.