MŚ w przełajach: Cheptegei dopiął swego. Obiri pisze historię biegania! [WYNIKI POLAKÓW]

 

MŚ w przełajach: Cheptegei dopiął swego. Obiri pisze historię biegania! [WYNIKI POLAKÓW]


Opublikowane w sob., 30/03/2019 - 16:07

Rozgrywane w duńskim Aarhus 43. Mistrzostwa Świata w biegach przełajowych okazały się być wewnętrznymi porachunkami biegaczy z Afryki. Tylko czy spodziewaliśmy się czegoś innego?

Umarł Król, niech żyje Król

Tego dnia oczy kibiców skierowane były głównie na Geoffrey'a Kamworora. Kibice i działacze spodziewali się przełajowego hattricka - Kenijczyk po raz trzeci z rzędu miał wywalczyć tytuł mistrza świata. Musiał jednak zmierzyć się nie tylko z silnymi rywalami, ale i z selektywną trasą, wytyczoną w okolicach muzeum Moesgaard. Najtrudniejszym elementem był długi podbieg, prowadzący na dach tego obiektu, do tego pokonywany kilkukrotnie . Seniorzy i seniorki mieli do pokonania 10 000 km.

Podczas, gdy scenariusz większości biegów wyglądał niemal identycznie, tak w rywalizacji mężczyzn na czele stawki początkowo zobaczyć można było przekrój reprezentacyjnych koszulek. Jednak i tu po pewnym czasie wyłoniła się prowadząca grupa, ze wspomnianym Kamwororem, dwoma Ugandyjczykami z liderem kadry Joshua Cheptegei'em, który wyraźnie nie chciał powtórzyć błędu z sprzed dwóch lat, gdy opadł z sił w samej końcówce, mimo że długo prowadził, oraz Erytrejczykiem Aronem Kifle. Gonił ich Etiopczyk Selemon Berega.

Na dystansie od utytułowanego Kamworora oderwali się dwaj Ugandyjczycy, a broniący tytułu Kenijczyk mistrz nie miał już czym odpowiedzieć. Cheptegei objął prowadzenie i nie oddał go do końca, kończąc zmagania po 31 minutach i 40 sekundach. Zdobył to, czego nie udało mu się podczas wspomnianych mistrzostw w Kampali. Jest to też pierwsze, historyczne złoto Ugandyjczyków w rywalizacji seniorów.

Drugi był inny z Ugandyjczyków - 18-letni Jacob Kiplimo, który dwa lata tamu był mistrzem świata, ale w kategorii juniorów. Brąz wywalczył Geoffrey Kamworor.

W hali, na stadionie, na przełaj...

Mistrzostwa w Kampali w 2017 r. zdominowały Kenijki, które zajęły całe podium. Teraz pewnie chciały powtórzyć ten sukces, jednak szybko okazało się, że komplet krążków jest niemożliwy do zdobycia. W prowadzącej grupie znalazły się tylko dwie Kenijki, dwie Etiopki oraz Ugandyjka. Po pewnym czasie w czubie biegu została już tylko Hellen Obiri - wicemistrzyni olimpijska w biegu na 5000 m, tocząca zaciekły bój z Etiopkami.

Ostatecznie to właśnie Hellen Obiri cieszyła się z wygranej (czas na mecie 36:14). W ten sposób Kenijka przechodzi do historii biegania jako pierwsza zdobywczyni złotych medali mistrzostw świata w przełajach, w hali oraz na otwartym stadionie! W wywiadzie udzielonym na gorąco organizatorom zawodniczka przyznała, że brakowało jej tego krążka w kolekcji, ale nie planuje już startu w 2021 roku w Australii.

Druga na mecie zameldowała się Etiopka Dare Dida, ze stratą dwóch sekund. Brąz wywalczyła jej rodaczka Letesenbet Gidey, z wynikiem 36:24.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce