MŚ w biegach górskich: Juniorki blisko medalu
Opublikowane w wt., 22/09/2015 - 09:07
W sumie 293 zawodników z 32 krajów wystartowało w Mistrzostwach Świata w Biegach Górskich, które w miniony weekend odbyły się na wyspach brytyjskich, miejscowości Betws-y-Coed w północnej Walii, w północnej Walii.
Biegi odbywały się na 4,2 km pętli z 350-metrowym dobiegiem i 150-metrowym odcinkiem końcowym.
Relacja Andrzeja Puchacza, pełnomocnika PZLA ds. biegów górskich, opiekuna polskiej kadry na walijskie mistrzostwa
Najwyższy punkt trasy liczył 255 m n. p. m., a najniższy - 20 m, gdyż do morza było stąd zaledwie 33 km, a uczestnicy zakwaterowani byli w znanym kurorcie Llandudno, zaledwie kilkaset metrów od plaży.
Trasa składała się z ciężkiego podbiegu, płaskiego odcinka na wierzchołku góry oraz stromego zbiegu, który dla biegaczy górskich był jak autostrada, na której można rozwinąć jak największą szybkość bez zwracania uwagi na detale techniczne.
Juniorki
Jak zwykle rywalizacja rozpoczęła się od biegu juniorek. Miały one do pokonania trasę o długości 4,7 km z przewyższeniem +/-250 m. Najlepszą w tej rywalizacji okazała się debiutująca w tej rywalizacji, choć z licznymi tytułami mistrzyni kraju w różnych formach biegania Amerykanka Allie Ostarnder. Na dwóch następnych miejscach biegły Czeszki Mikaela Stranska, brązowa medalistka ubiegłorocznych mistrzostw świata i srebrna tegorocznych Mistrzostw Europy oraz Tereza Korvasova, czwarta zawodniczka tegorocznych ME, a poza tym chodziarka z licznymi sukcesami.
Niecały kilometr do meta Tereza pośliznęła się na błotnistym odcinku i upadła na tylną część ciała, co skwapliwie wykorzystała Francuzka Elsa Racasan, która zajęła 3. miejsce, a Korvasova musiała zadowolić się - po raz trzeci na międzynarodowej imprezie mistrzowskiej - miejscem czwartym.. Trudno się więc dziwić, że na mecie była niepocieszona.
Kolejność na mecie od 2. do 4. miejsca była więc taka sama jak w Mistrzostwach Europy. Bardzo dobrze w tej rywalizacji spisały się Polki. Magda Dias (WKS Flota Gdynia) rozpoczęła bardzo ostrożnie, z dalekiego miejsca dochodząc powoli na szczycie do miejsca 6. To miejsce zajmowała niemal do ostatnich metrów, kiedy do zabrakło sił, aby odeprzeć atak Włoszki Roberty Ciappini.
Dla Magdy pozostało więc miejsce 7., najlepsze jakie osiągnęła w swoich trzech startach w MŚ, najlepsze jakie zajęła polska juniorka od 2009 roku. Za plecami Magdy finiszowałą ubiegłoroczna Mistrzyni Europy na anglosaskiej trasie Brytyjka Georgia Malir.
Druga z naszych zawodniczek Łucja Wiktorowicz (Sport Team Opoczno) początkowo na zbiegu była 12., ale ostatecznie jednej z najmłodszych zawodniczek tej rywalizacji na ostatnich metrach też zabrakło trochę sił i zajęła 15. miejsce - najlepsze spośród rocznika 1999, najmłodszego w tych mistrzostwach.
Siostra Magdy – Julia Dias (UKS Zorza Gdynia), również 16-latka, ukończyła zmagania na 33. miejscu. Drużynowo zwyciężyły Czeszki, przed Brytyjkami. Bardzo rzadko spotykana sytuacja miała miejsce na dalszych miejscach - trzy ekipy miały po 20 punktów, a Polska punktów... 22. O medalu brązowym decydowały więc miejsca słabszej punktującej zawodniczki. Tym sposobem brąz przypadł Turcji, a Polskę od brązowego medalu dzieliły 2 punkty, jednocześnie pozostało zadowolić się „tylko” 6. miejscem, najlepszym od 2010 roku.




