Robert Bliszczyk: „Piłka ręczna to nie trucht w jedną i drugą stronę”

 

Robert Bliszczyk: „Piłka ręczna to nie trucht w jedną i drugą stronę”


Opublikowane w czw., 05/02/2015 - 13:44

Prowadzicie statystyki ile kilometrów dziś pokonuje piłkarz ręczny w trakcie meczu?

Zawodnicy przebiegają od 4 do 5 km. To wynik gracza na dobrym poziomie. Przeważnie skrzydłowego, który często biegnie do kontry. Oni muszą mieć naprawdę końskie zdrowie. Dodatkowo ważny jest moment startu. Mówimy tu też o dużym tętnie i pracy beztlenowej.

Piłka ręczna to nie jest trucht w jedną i drugą stronę boiska. Oczywiście obrotowy biega mniej, ale on ma inne zadania na boisku. Jednak rozwój szczypiorniaka i od nich wymaga coraz większej szybkości. Dlatego mamy zmiany w trakcie meczu, przeprowadzane po to, by praca zawodników była na jak najwyższym poziomie.

Czytałem, że w ramach swoich zajęć Vive Targi Kielce korzystały z aqua joggingu. Pan też czerpie z takich udogodnień?

W Kielcach są inne fundusze. To są profesjonaliści pełną parą. Jednak my też próbujemy urozmaić treningi zawodnikom. Mamy specjalistę od przygotowania fizycznego. Wprowadzamy czasami aerobik w okresie przygotowawczym. Musimy dbać o koordynację ruchową zawodników. Mamy ćwiczenia z gumami, basen, saunę, czy też piłkę chińską. Wszystko to sprawia, że odpoczywają nogi, ale pracują inne mięśnie. Niestety nie mamy środków, żeby korzystać z rzeczy które mają pomóc lepszej regeneracji.

Po brązowy medalu reprezentacji Polski zdobytym w Katarze być może wielu rodziców pomyśli o zapisaniu dzieci do lokalnego klubu. Po czym trenerzy zauważają talent?

Pracuję w jako trener grup młodzieżowych Agrykoli i my nikomu nie odmawiamy. W naszym klubie zawsze i każdemu dajemy szansę. Jeśli komuś spodoba się ten sport, to będzie miał szansę trenować i grać.

Co do pytania - są różne teorie co do selekcji. Rosjanie preferują zawodników wysokich i mniej dynamicznych. Dla mnie jednak podstawą jest technika. Później przyjdzie siła i wytrzymałość. Francuzi to nie są z kolei wielkie chłopy - mając po ok. 190 cm wzrostu są bardzo dobrze zbudowani, dynamiczni i szybcy.

Nie można od razu powiedzieć kto będzie dobrym zawodnikiem. Jedno dziecko może szybko urosnąć, a drugie później. Ważne jest zaangażowanie i charakter. To było widać na mistrzostwach świata. My niektóre mecze wygrywaliśmy charakterem. Mam paru kolegów, którzy byli w naszej reprezentacji w Katarze i cieszę się, że odnieśli sukces. Piotrek Wyszomirski nawet trenował przez chwilę w mojej grupie. Warto przyjść na trening, bo to jest sport dla ludzi, którzy sobie w życiu poradzą.

Jaki jest, pana zdaniem, wzór polskiego szczypiornisty – biegacza?

Michał Jurecki. Mam kolegów, którzy z nim grają. Nie powiem, że jest terminatorem, ale pod względem motoryki, wytrzymałości, wagi czy siły to jest ideał piłkarza ręcznego.

Rozmawiał Robert Zakrzewski

 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce