Najszybsze bliźniaczki w Polsce: „Zawsze się motywujemy i dopingujemy”

 

Najszybsze bliźniaczki w Polsce: „Zawsze się motywujemy i dopingujemy”


Opublikowane w pt., 05/02/2016 - 11:30

Skąd pomysł na założenie bloga? 

Joanna: Ponieważ jestem fizjoterapeutką i obie mamy doświadczenie jeśli chodzi o trening uznałyśmy, że dobrym pomysłem będzie stworzenie bloga typowo merytorycznego. Chcemy prezentować rzetelną wiedzę popartą badaniami naukowymi. Wpisy będą obracały się głównie wokół tematyki dotyczącej szeroko pojętej fizjoterapii, profilaktyki urazów, fizjo- i neurofizjologii . Jest też miejsce na turystykę biegową. To moja druga miłość po bieganiu. Podróże kształcą jak mówi przysłowie.  A jeśli można pobiegać w ciekawym miejscu, a przy okazji odnieść większe lub mniejsze sukcesy, to coś wspaniałego. ( 3. miejsce Joanny podczas biegu na 10 km w ramach International Lanzarote Marathon, Lanzarote w grudniu 2015 roku - red).  
 
Edyta: Cały czas łączymy oczywiście naszą pracę zawodową z bieganiem i prowadzeniem bloga. Staramy się realizować na tych dwóch a właściwie trzech polach. Czasami jak człowiek ma mniej czasu, to łatwiej przychodzi motywacja. Dla chcącego nic trudnego. Robimy przecież coś co kochamy, co sprawia nam radość i przyjemność. Staramy się być w dobrej formie i ścigać się na zawodach (mimo, że konkurencja spora). Może wkrótce uda nam się zrobić trochę zamieszania na biegowych imprezach (śmiech). 

W blogach poświęconych bieganiu i aktywności jest spora konkurencja. Czym chcecie się wyróżnić.

Joanna: Faktycznie w blogach można przebierać i wybierać… myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Każda forma aktywizacji społeczeństwa jest dobra. My stawiamy na merytoryczne i rzetelne podejście do tematu. Chcemy zwrócić uwagę na mniejsze lub większe błędy popełniane w treningu, które kończą się często urazami. No i oczywiście wyróżnia nas to, że jesteśmy bliźniaczkami i mamy podobne zainteresowania (śmiech).    

Co do turystyki biegowej jak porównacie krajowe imprezy z tymi zagranicznymi?

Joanna: Miałam okazję startować w kilku międzynarodowych imprezach i najbardziej zauważalną różnicą jest atmosfera na trasie. W Polsce raczej ludziom przeszkadzają biegi uliczne. Zamknięcie ulicy czy dróg wewnętrznych na kilka godzin okazuje się dużym problemem. Wpływa to na mniejszą liczbę kibiców na trasie biegu i na doping. Organizacja   biegów zagranicznych stoi też na trochę wyższym poziomie pod względem ceny pakietów i tego co się w nich znajduje. Jednak naszym biegom nie można wiele zarzucić, z roku na rok poziom imprez jest coraz wyższy.   

Jakie są wasze najbliższe plany startowe?

Edyta: Ja skupiam się na razie na krótszych dystansach, czyli 5-10-15 km tu w Warszawie i okolicach (najbliższe starty: City Trail i Maniacka 10 w Poznaniu). Być może wystartuję też w tym roku w jakimś półmaratonie jeśli zdrowie dopisze. Z maratonem nie chcę póki co ryzykować, wymagałoby to ode mnie sporej pracy treningowej i podporządkowania wszystkiego pod ten bieg. W momencie wznowienia intensywnych treningów oraz startów musze się przekonać, czy nie ma już śladu po dawnej kontuzji.   

Joanna: Ja w najbliższym czasie planuję zamknąć cykl City Trail w Warszawie. Pod koniec marca planuje start w Maniackiej  Dziesiątce w Poznaniu. To będzie dla mnie przetarcie dla mnie przed kwietniowym półmaratonem w Berlinie. Natomiast głównym planem na ten rok jest start w maratonie- mój debiut. Nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji jeśli chodzi o lokalizację maratonu. 

Dziękuję bardzo za rozmowę.

ActionTwins: Dziękujemy. Zapraszamy na nasz fanpage oraz na bloga! Ta sama pasja, ten sam stan umysł, jeden cel…a nas dwie!

Rozmawiał: Robert Zakrzewski

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce