Grzegorz Szczechla: „Daję dobry przykład moim uczniom”

 

Grzegorz Szczechla: „Daję dobry przykład moim uczniom”


Opublikowane w pt., 22/05/2015 - 13:35

Wiem, że przeprowadzałeś badania lekarskie pod kątem swojej wydolności. Z tego wynika, że bardzo poważnie traktujesz swoją przygodę z bieganiem?

Przeprowadzałem badania wydolnościowe w Centrum Diagnostyki Diagnostix w Wiśle, które na pewno są bardzo pomocne w ustaleniu progów wysiłkowych dla treningów, pokazują nasze możliwości i obnażają słabe strony. Dzięki nim wiem np. przy jakim tętnie spalam najszybciej tkankę tłuszczową a przy jakim mogę biec dostatecznie szybko bez gwałtownego zakwaszenia organizmu. Większość ludzi startujących w zawodach woli wydać pieniądze na jakiś gadżet, zamiast się przebadać. Myślę, że przez to ich trening może być mniej efektywny.

Która z runmageddonowych przeszkód sprawiła Ci najwięcej trudności, a która jest Twoją ulubioną?

Zważywszy na moją czuprynę najtrudniejszą przeszkodą są dla mnie zasieki. Dobrze radzę sobie na ścianach i uwielbiam przeszkodę lodową. Muszę powiedzieć, że organizatorzy Runmageddonu imponują mi naprawdę bujną wyobraźnią w wymyślaniu przeszkód. Dzięki temu na trasie biegu nie mamy czasu na nudę, każda kolejna przeszkoda jest ciekawsza od poprzedniej, a sam bieg jest tylko sposobem na dotarcie do nich.

Czy to prawda, że aby wziąć udział w Runmageddonie trzeba być niesamowicie wysportowanym człowiekiem, po wielu miesiącach ciężkich treningów?

Aby wziąć udział i pokonać trasę nie trzeba specjalnego przygotowania, dotyczy to przede wszystkim zawodów w formule Rekrut. Natomiast jeśli zamierzasz osiągnąć satysfakcjonujący czas, to zdecydowanie musisz przyłożyć się do treningu. Gdy się chce walczyć o zwycięstwo w biegu, zdecydowaną większość przeszkód trzeba pokonać samodzielnie, a to zwłaszcza w przypadku wysokich na 3 metry ścian, nie jest zadaniem łatwym.

Jak przekonałbyś osoby, które obawiają się startu w biegu ekstremalnym do podjęcia tego wyzwania?

Nie ma się czego bać, owszem przeszkody są wymagające, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto Ci pomoże Ci je pokonać. Nawet jeśli na jednej z przeszkód zabawisz dłużej, to pamiętaj, że przed Tobą następne, które możesz przecież pokonać szybciej. Na początek polecam udział w Runmageddonie dla zabawy. Zdecydowana większość uczestników biegu tak właśnie traktuje swój start w zawodach, dlatego na Runmageddonie panuje świetna i niepowtarzalna atmosfera, która przyciąga na start tłumy zawodników

Masz jakieś hobby poza bieganiem przez przeszkody?

Po skończeniu biologii i chemii zacząłem jeszcze studia z psychologii, i tą dziedziną bardzo się interesuję, no i oczywiście fizjologia.

Rozmawiał Grzegorz Dulnik

 

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce