Źle się dzieje w państwie błotnym? "Tak nie może być"

 

Źle się dzieje w państwie błotnym? "Tak nie może być"


Opublikowane w wt., 02/08/2016 - 08:49

Tytułowe wrażenie można odnieść, słysząc i czytając komentarze po niektórych z naszych ostatnich biegów przeszkodowych. Artykuł ten jednak nie ma na celu wskazywania winnych wśród organizatorów ani uczestników – zainteresowani łatwo sami znajdą potrzebne informacje – lecz zwrócenie uwagi na pewne problemy i znalezienie ich rozwiązań. Stąd znak zapytania w tytule, bo może w perspektywy polskiego światka OCR (obstacle course races) nie są aż tak czarne?

„Weekendowe zawody były czwartymi z rzędu w ciągu ostatnich kilku tygodni, podczas których wyniki kompletnie nie odzwierciedlały tego, co działo się na trasie, nie pozwoliły na wiarygodne wyłonienie zwycięzców i ustalenie prawidłowej kolejności uczestników wbiegających na metę.” – piszą członkowie grupy Power Training, świeżo po jednym z biegów, w swojej niedawnej odezwie do organizatorów i uczestników biegów z przeszkodami. Autorzy tekstu idą nawet dalej, wspominając o fatalnie oznaczonych trasach, źle prowadzących liderów lub dających możliwość skracania o całe kilometry, a także błędach pomiaru czasu, jako plagach polskiego świata OCR.

W podobnym tonie napisany jest artykuł Agnieszki Koziak na jej blogu, pod wymownym tytułem „Jak klęczy polski OCR”. „Brak dobrego oznakowania trasy, niedoinformowani wolontariusze, niezabezpieczone przeszkody.” – dostaje się od niej organizatorom niektórych biegów – „Wiadome jest, szczególnie dla zahartowanych zawodników i bywalców podium, że usługa czy produkt, za który płacą, powinna spełniać normy. Szczególnie takie, które sam organizator gwarantuje.”

Z powyższych cytatów widać, że problem dotyczy przede wszystkim elity, która ściga się o najwyższe miejsca. Niektórzy uczestnicy biegnący dla samej zabawy i przeżycia fajnej przygody, dla których kolejność na mecie ma mniejsze znaczenie, pewnych spraw mogą po prostu nie zauważać i być może pozostaną zadowoleni. Trudno się jednak dziwić rozczarowaniu i frustracji ludzi z czołówki, których błędy organizacyjne pozbawiają miejsca na podium.

– Tak nie może być, że organizator ściąga kasę a potem robi lipę – stwierdził jeden z naszych najlepszych przeszkodowców Mateusz Krawiecki po jednym ze swoich startów. – To nie są tanie imprezy. Ostatnio często są kontrowersje, a konkurencja rośnie i ludzie się wkręcili. To boli, jak się czujesz moralnym zwycięzcą, a ktoś inny odbiera twoją nagrodę, albo jak robię trasę jak należy, a inny sobie skraca i jest w klasyfikacji przede mną.

No właśnie, dochodzi sprawa skracania trasy przez niektórych zawodników. Sam brałem udział w jednych zawodach, gdzie trasa zataczała dużą pętlę w bagiennym terenie. Z taśmami czasem pozrywanymi przez napierających zawodników, w ferworze walki można było się pomylić. Zarówno na swoją niekorzyść, jak i korzyść. Straciłem chwilę włażąc w moczary nie tu gdzie trzeba, słyszałem też o takich, co zabłądzili dużo gorzej. Ale z tego co wiem, znacznie więcej zawodników zyskało. Ludzie z czołówek poszczególnych fal wyprzedzali niektórych po dwa razy, jakby ci się w międzyczasie teleportowali przed nich. Na różnych zawodach widać też uczestników nie pokonujących przeszkód we właściwy sposób, bez żadnych konsekwencji.

Póki się kogoś nie złapie za rękę, wypadałoby wierzyć, że to niechcący. Słychać jednak dużo głosów niedowierzających w tę „niechcącość”. – Po pierwsze organizator nie ma odwagi podjąć decyzji o dyskwalifikacji albo nałożeniu kary (…), a po drugie obok przeszkody nie ma wolontariusza – wypowiada się uczestnik dyskusji pod wspomnianą odezwą. – Pogubili się na przeszkodzie błotnej i widziałam na własne oczy jak wybierali krótszy odcinek mimo udzielonej im informacji, że nie jest to właściwa droga, ponadto dwukrotnie mijałam niektóre osoby. Po wbiegnięciu na metę zgłosiłam sprawę do organizatorów o ponowne wyznaczenie trasy na bagnach, bardzo szybko interweniowali – dodaje Joanna Zmokła, zwyciężczyni wielu przeszkodowych biegów, po jednym ze startów.


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce