W niedzielę ME w przełajach. Będą polskie medale?

 

W niedzielę ME w przełajach. Będą polskie medale?


Opublikowane w pt., 12/12/2014 - 12:38

W niedziele w bułgarskim Samokov rozegrane zostaną 21. Mistrzostwa Europy w biegach przełajowych. Już dawno impreza tej rangi nie wzbudziła w naszym kraju tylu emocji. Na co mogą liczyć Biało-Czerwoni podczas tej imprezy?

W Bułgarii wystartuje 486 zawodników z 34 krajów.

Reprezentacja Polski składająca się z 14 zawodników (10 zawodników i 4 zawodniczki) od 2 grudnia przygotowywała się do startu w kurorcie Borowiec. Dziś do przebywającej w Bułgarii reprezentacji Polski dołączyć ma mistrz Polski seniorów w przełajowym biegu na 10 km - Krzysztof Gosiewski. Łącznie więc nasza kadra liczyć będzie 15 sportowców.

„Łysy” liczy na powtórkę z Krakowa

Złoty medal MP „Łysego”, jak o swoim podopiecznym mówi trener Błażej Stankiewicz, był dużą niespodzianką. Jednak jeszcze większą okazała się pełna zwrotów akcji historia z nieobecnością zawodnika w kadrze na bułgarskie mistrzostwa, mimo wypełnienia - wydawało się - podstawowego kryterium do udziały w zawodach. Na szczęście dla zawodnika rzutem na taśmę został on dołączony przez PZLA do składu reprezentacji.

Trener Stankiewicz i sam Krzysztof Gosiewski nie ukrywają, że jadą do Bułgarii zdobywać doświadczenie. Trudno więc mówić o medalowych szansach naszego czempiona. – Od Mistrzostw Polski w Krakowie dużej pracy nie wykonywaliśmy. Miałem kilka mocnych treningów, ale nie robiliśmy nic na wariata. Raczej do wszystkiego podeszliśmy na spokojnie. Czuje się dobrze. W czwartek byłem w Polskim Związku Lekkiej Atletyki, żeby odebrać sprzęt - jestem bardzo zadowolony i podekscytowany, bo pierwszy raz będę reprezentował kraj. Móc założyć rzeczy z orzełkiem na piersi - super sprawa! – powiedział nam jeszcze przed wylotem z Warszawy Krzysztof Gosiewski

Na co więc liczy zawodnik LKS Ostromecko? – Wierzę, że pobiegnę tak jak na Mistrzostwach Polski. Zobaczymy co mi to da. Miałem do tej pory różne myśli, liczyłem się z presją wyniku. Jednak jestem w sporcie od 13 lat i mam z nią do czynienia na co dzień. Dla mnie będzie to kolejny star. Oczywiście bardzo ważny start - muszę zrobić swoje. Nie wiem czy trenerzy kadry będą mi pomagać, mam nadzieje, że choć będą mi kibicować. Jednak bieganie to sport indywidualny i każdy musi liczyć na siebie. Tu sprawa jest jasna – przyznaje Krzysztof Gosiewski.

Iwona skupiona na sobie

O „jak najlepszą lokatę” chce powalczyć też Mistrzyni Polski Iwona Lewandowska. – Dokładnie dwa miesiące temu wystartowałam w maratonie w Eindhoven. Wygrywając pokazałam się tam z bardzo dobrej strony. Dwa tygodnie temu udało mi się wygrać Mistrzostwa Polski w biegach przełajowych. To był bardzo mocny bieg, więc świadczy, że jestem w dobrej kondycji. Na najbliższych zawodach na pewno dam z siebie wszystko, będę walczyć o jak najlepszą lokatę – wskazuje zawodniczka LKS Vectra Włocławek.

Od dwóch tygodni pani Iwona, wraz z całą polską ekipą trenuje w Borowcu. – Zaaklimatyzowałam się, poznałam trasę biegu. Dla mnie najważniejsze to po prostu dobrze pobiec. Nie oglądać się na innych, tylko skupić się na sobie – przekonuje. Samą trasę ME określa jako „bardzo trudna i wymagająca”.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce