Trofeo Vanoni: Widoczni Polacy, choć bez podiów. Być jak Magda Dias! [ZDJĘCIA]
Opublikowane w czw., 29/10/2015 - 08:55
Tym razem na tradycyjne Trofeo Vanoni ruszaliśmy z Wrocławia. Przed wyjazdem „wygooglowałem” nową, interesującą trasę dojazdu. Zamiast jechać z Monachium na Innsbruck sugerowano pojechać na Garnisch-Partenkirchen. Miało być 70 km bliżej i 3 kwadranse krócej. Poza tym niepotrzebna stawała się winieta na austriackie autostrady.
Jak się okazało było 100 km więcej i 4 godziny dłużej, a w drodze powrotnej i tak trzeba było kupić winietę, bo nie zamierzaliśmy dochodzić, w którym miejscu popełniliśmy błąd. Prawdziwe więc okazało się przysłowie „Kto drogi prostuje w domu nie nocuje”. Na szczęście pogoda dopisywała zarówno w drodze jak i na miejscu.
Relacjonuje Andrzej Puchacz
Polska reprezentacja startuje w tych zawodach od 2001 roku. Kobiety mają do pokonania trasę 5 km o przewyższeniu +248/-248m, natomiast mężczyźni startują w sztafecie 3x7,25 km o przewyższeniu +435/-435m. Odbywają się tu także biegi dla dzieci i młodzieży, do młodszego juniora włącznie.
Miss Magda
Jako pierwsza wystartowała Magda Dias.
Był to rok dużych sukcesów dla Magdy, która zakwalifikowała się do reprezentacji Polski na MŚ w Biegach Przełajowych w Pekinie, które odbyły się w marcu tego roku. Po raz trzeci z rzędu okazała się najlepszą polską juniorką w MŚ w Biegach Górskich i zajęła w nich najlepsze spośród swoich startów, bo siódme miejsce.
Tym razem bieg był wyjątkowo silnie obsadzony. Na starcie stanęło pięć zawodniczek spośród pierwszych siedemnastu w kategorii seniorek na świece, w tym wicemistrzyni świata z Wielkiej Brytanii - Emily Collinge. Poza tym utytułowana, choć nieobecna na tegorocznych mistrzostwach Antonela Confortola, trzynasta zawodniczka ubiegłorocznych ME - Katie Walshaw oraz piąta, szósta i sódma juniorka z tegorocznych MŚ.
Rewelacyjną formę wykazała Emily Walshaw, która nie dała żadnych szans rywalkom. Jak relacjonowała siódma zawodniczka mistrzostw świata Czeszka Pavla Schorna, Brytyjka na pierwszym podbiegu „odeszla prycz”. Jeśli zdrowie jej dopisze, to w przyszłym roku w seniorskich MŚ może zagrozić samej Andrei Mayr, od lat niepokonanej na alpejskich trasach. Collinge o 29 sekund poprawiła rekord trasy należący zarówno do Pavli Schorny i Anny Pichrtovej.
Magda w tej stawce zajęła czternaste miejsce oraz trzecie w klasyfikacji poniżej 23 lat. Natomiast została bezsprzecznie Miss Zawodów - żadna zawodniczka nie zebrała takiego aplauzu podczas prezentacji, na mecie czy przy dekoracji, a chętni do pamiątkowego zdjęcia byli nie tylko przedstawiciele płci odmiennej, ale również najmłodsze adeptki biegania stosujące w praktyce hasło „Jak dorosnę, chcę być taka jak ta Pani”.



