Szakale wyją w... łódzkich górach [ZDJĘCIA]
Opublikowane w sob., 08/08/2015 - 17:03
Zwyciężyła drużyna Rysioteam 1 z takimi znakomitościami w składzie, jak Małgorzata Dziakońska, Krzysztof Krygier, Robert „Badyl” Sobczak i Szymon Głąb (trenerowi Ryszardowi Goszczyńskiemu udało się wprowadzić także swoją drugą i trzecią drużynę na 4. i 5. miejsce). Za nimi miejsce na podium zajęła młoda ekipa Oshin Team, a także Ultrakamiensk.pl, ta ostatnia m.in. z naszą ultramistrzynią Agatą Matejczuk i Krzysztofem Pietrzykiem, odnoszącym sukcesy zarówno w płaskich, jak i górskich biegach. Pełne wyniki można znaleźć TUTAJ.
Spodziewaliśmy się tego, nie mieliśmy konkurencji! – żartowali chórem zwycięzcy po odebraniu pucharu. Znając ich, wiadomo jednak z jaką zaciętością walczyli na każdym okrążeniu, przy okazji świetnie się bawiąc. Krzysiek Krygier zapowiedział również walkę o czołowe miejsce za tydzień na 5 km w Aleksandrowie Łódzkim.
Krzysiek Pietrzyk, choć specjalizuje się w długich dystansach, dał się zaprosić na tę sprinterską sztafetę przyjaciołom organizującym pierwszy podłódzki górski ultramaraton na Górze Kamieńsk (jest ambasadorem tej imprezy). Trasę Wycia Szakala ocenił jako trudną technicznie i trochę niebezpieczną po ciemku, ale jest ryzyko – jest zabawa, jak powiedział. Dodatkową motywację dałą mu informacja, że jego drużyna jest na 4. miejscu – wraz z ekipą mocniej przycisnęli i wskoczyli na pudło. Zabawy z górskimi biegami Krzysiek nie zamierza przerywać. Jeszcze pokażę, na co mnie stać w górach! – zakończył.
Dorota Zatke z Fit Fabric miała, podobnie jak ja, świeże porównanie z górskim biegiem przygodowym Spartan Race Super w Krynicy sprzed tygodnia. To dwa zupełnie różne biegi, nie można porównywać – powiedziała. Lepiej się czuje na biegach z przeszkodami, więc pewnie dlatego dziś było jej trudniej, ale i tak bardzo dobrze jej się biegało. Teraz czeka ją odpoczynek od startów i oblewanie 6. miejsca drużyny...
Siedzący przy laptopie główny sędzia zawodów Tomek Bedyk, zapytany czy woli komputerową obsługę sztafety czy bieganie w niej, odpowiedział, że tego drugiego... nigdy nie robił. Zawsze obsługuje pół-ręczny, pół-elektroniczny system podliczania czasów, ponieważ nikt inny tego nie umie. Pozycja monopolisty bardzo mi odpowiada! – zakończył ze śmiechem.
Tradycyjnie już – jak to bywa na szakalowych sztafetach – żadna z drużyn nie wróciła z pustymi rękoma. Wszystkie otrzymały bogate pakiety z wodą, izotonikami i słodyczami, któych przejeść na biegu się nie dało, a po zakończeniu – oprawione w ramę dyplomy. Dla najszybszej szóstki czekały puchary oraz torby nagród od sponsorów: Rossmanna i Ale. Bieg wsparła również Rada Osiedla Julianów–Marysin–Rogi i sponsorująca Szakali firma Accenture.
Na zakończenie prowadzący zawody przewodniczący Szakali Bałut Maciej Rakowski zaprosił wszystkich na październikowy przełajowy Półmaraton Szakala dookoła Lasu Łagiewnickiego. Kto był – ten wie, że na jego niebanalnej trasie zawsze jest ciekawie. Debiutantów – zapraszamy, by spróbowali!
Szymon Drab i Kamil Weinberg

