Na bieganiu można zarobić krocie. Niestety jeszcze nie w Polsce

 

Na bieganiu można zarobić krocie. Niestety jeszcze nie w Polsce


Opublikowane w pon., 03/11/2014 - 15:20

Jeszcze nie są tak bogaci jak koszykarze z NBA, piłkarze Realu Madryt, czy czołowi tenisiści świata. Jednakże z roku na rok ich zarobki stale rosną. Topowi maratończycy świata to dziś zawodowcy, celebryci, związani gigantycznymi kontraktami reklamowymi.

„Biegacz musi biegać z marzeniami w sercu, a nie z pieniędzmi w portfelu” – mawiał przed laty słynny czeski biegacz Emil Zatopek. Niestety czasy idealizmu, w których liczył się przede wszystkim duch olimpijski, a kwestie finansowe były drugoplanowe, odeszły już dawno w przeszłość.

Pół miliona dolarów za World Marathon Majors

Dziś maratończycy traktują bieganie jako sposób na życie. Dzięki coraz wyższym nagrodom za zwycięstwo w prestiżowych biegach ulicznych najlepsi z nich stają się niemal z dnia na dzień bardzo bogaci.

Zakończony w niedzielę Maraton Nowojorski był triumfem Wisona Kipsanga. Kenijczyk nie tylko zgarnął 100 tys. dolarów z wygranie zawodów. Dodatkowo dzięki zwycięstwu w rankingu World Marathon Majors otrzymał premię w wysokości pół miliona dolarów!

Taka sama nagroda czekała na Ritę Jeptoo. Kenijka została jednak złapana na stosowaniu niedozwolonych środków dopingujących (EPO) i nie tylko może zapomnieć o pieniądzach, ale czeka ją dwuletnia dyskwalifikacja.

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce