Maniakalna prędkość na Maniackiej Dziesiątce! [FOTO]

 

Maniakalna prędkość na Maniackiej Dziesiątce! [FOTO]


Opublikowane w sob., 14/03/2015 - 22:03

Czas na ściganie!

Organizacja Maniackiej jak zwykle na wysokim poziomie. Dobrze przygotowane biuro, trasa znakomicie zabezpieczona, żadnych podbiegów. Zawodnicy mogli na spokojnie skupić się na tym co mieli robić, czyli bieganiu. Pierwsze skrzypce znów należały do Kenijczyków i Ukraińców, którzy uciekli naszym rodzimym biegaczom dość daleko.

Ustanawiając nowy rekord trasy zwyciężył: Joel Maina Mwangi z czasem 29:06 i wyprzedził on niespełna o 50 sekund swojego kolegę z drużyny Henry'ego Kemboi. Potem byli Ukraińcy.

Wśród naszych rodzimych zawodników walka była zażarta do samego końca. Najciaśniej było między 9. a 13. pozycją, ok. 32-giej minuty biegu. Gdzie różnice między finiszującymi zawodnikami wynosiły pojedyncze sekundy i części sekund.

Jak skończyła się Maniacka Dziesiątka dla przeciętnych wielkopolskich biegaczy?

Wbrew ich skromnym zapowiedziom wcale nie było źle, wręcz niektórym poszło rewelacyjnie.

Od Marcina usłyszeliśmy:

- Było 40:51, troszkę gorzej niż ostatnio, ale jestem bardzo zadowolony, bo cały czas jestem w granicach tych 39 minut, zatem nie ma powodów do narzekań. Trasa była dobrze przygotowana, nawierzchnia taka jaką lubię - asfaltowa, pozostało mi dociskać tempo i lecieć. Za dwa tygodnie Półmaraton Warszawski, tam chciałbym nabiegać 1h 25 minut, dlatego Maniacka była dla mnie tak ważnym kontrolnym startem.

Przyjrzyjmy się jeszcze naszym rozmówcom z przed startu.

Piotrek ukończył zawody na poziomie rekordu życiowego, do wymarzonego wyniku zabrakło mu 20 sekund. Szymon zanotował na mecie wynik 38:01. Krzysiek pomimo bolących piszczeli wybiegał 45 minut i 34 sekundy. Natomiast Jarek który zapowiadał 50 minut ukończył zawody z wynikiem 45:10. A jak skwitował swój wynik:

- Nie wytrzymałem presji tłumu! Musiałem wyrwać do przodu.

Taka była właśnie 11. Maniacka Dziesiątka. Niezwykle emocjonująca i wciągająca. Bardzo wielu naszych biegowych przyjaciół wywalczyło na niej życiówki, które pozytywnie nastawiły ich do zbliżającego się wielkimi krokami sezonu. My też z maniackiej wywieźliśmy rekord personalny, teraz czas na Was. Życzymy Wam udanej wybieganej wiosny!

Pełne wyniki biegu znajdziecie w naszym KALENDARZU IMPREZ.

KSU

fot. FOTOGRAFIA Szwajkowski.info

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce