Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 19:30
Pogoda na biegowe mikołajki przydarzyła się w Lesie Kabackim idealna. Słonecznie, lekko mroźnie (około -4 stopni), za to bezwietrznie i w odróżnieniu od ubiegłorocznego błota, podłoże było twarde niemal jak w biegu ulicznym. No, może dla niektórych temperatura mogła być odrobinę wyższa… – Troszkę chwilami mroziło podniebienie, ale było bardzo fajnie. Na starcie, mimo rękawiczek, zmarzłam nieco w dłonie, ale już na trasie chciało się rozbierać, chętnie bym się pozbyła kurtki – śmiała się zwyciężczyni Nataliia Wróblewska.
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 19:03
Decyzję, by startować na 4 pustyniach podjął po przeczytaniu książek o podobnym wyczynie Marka Wikiery, Andrzeja Gondka i Daniela Lewczuka, którzy jako pierwsi Polacy wystartowali na Atakamie, Saharze, Gobi i na Antarktyce, kończąc wszystkie te biegi w ciągu jednego roku. Dopiął celu. Marek Rybiec dołączył do Klubu Wielkiego Pustynnego Szlema.
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 19:03
„Siła!” – taki okrzyk towarzyszył uczestnikom drugiej edycji Koszęcińskiej Dychy na starcie i przed dekoracją. Przełajowa, leśna trasa zachwyciła uczestników a organizatorzy pokazali, że ta impreza naprawdę ma siłę przebicia. Czyżby za rok czekało ich zwiększenie limitu uczestników?
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 18:13
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 17:22
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 17:05
Ten kalendarz był szykowany w najwyższym sekrecie. Aleksandra Szmigiel, autorka dynamicznych, oryginalnych zdjęć sportowców, które zazwyczaj robi podczas zawodów lekkoatletycznej elity, skąpo informowała co dzieje się za zamkniętymi drzwiami studia fotograficznego. Jednak 30 listopada zasłona opadła. Swoją premierę miał kalendarz „(not) ordinary girl”
Opublikowane: sob., 01/12/2018 - 00:16
Opublikowane: pt., 30/11/2018 - 22:35
Aż 590 zawodników z 38 krajów powalczy o medale 25. Mistrzostw Europy w biegach przełajowych. Na starcie w holenderskim Tilburgu nie zabraknie też Biało-Czerwonych.
Seniorzy: kto po(d)bije przełajowe imperium?
Opublikowane: pt., 30/11/2018 - 14:23
Mesyna (Messina) to wrota Sycylii, pierwsze miasto, które ogląda się, schodząc z promu przypływającego z kontynentalnej Italii. Choć od lat trwają dyskusje o budowie mostu łączącego wyspę z Kalabrią, jedyna droga to nadal przeprawa przed Cieśninę Mesyńską. Interesujące jest, że można ją przepłynąć… pociągiem. Wagony w ostatnim porcie na lądzie są rozczepiane i wtaczane na prom z pasażerami w środku. Po drugiej stronie, już na Sycylii, są ponownie łączone w pociąg.
Opublikowane: pt., 30/11/2018 - 13:54