Grand Prix Żoliborza – impreza wielokrotnego użytku. Trzy lata cyklu okiem Ambasadorki

 

Grand Prix Żoliborza – impreza wielokrotnego użytku. Trzy lata cyklu okiem Ambasadorki


Opublikowane w czw., 18/06/2015 - 09:00
Wyniki:

GP Żoliborza 2013

Gdy w kwietniu 2013 przystępowałam do udziału w GP Żoliborza, byłam biegaczem z mniej więcej półrocznym stażem.

6.04.2013, czas 01:01:19 i wielka złość, że po pół roku od debiutu na 10 km nie potrafię złamać godziny i robię coraz gorsze wyniki. Złe warunki panujące na trasie to było niedostateczne tłumaczenie.

2.05.2013, czas 00:59:57 i mimo złapanej na trasie kontuzji wielka radość z przekroczenia mojej pierwszej ważnej bariery na 10 km.

9.06.2015, czas 00:55:49 zapoczątkował serię poprawianych życiówek, a chęć złamania godziny powoli zaczęła się przeradzać w chęć złamania 50 minut.

W klasyfikacji generalnej w kategorii K-30 zajęłam 7. miejsce na... 7 sklasyfikowanych pań, a w open kobiet wraz z innymi dziewięcioma paniami zajęłam ostatnie 20. miejsce na 29 sklasyfikowanych pań.

GP Żoliborza 2014

23.04.2014, czas 24:20 przyniósł nową życiówkę na 5 km i świadomość solidnie przepracowanej zimy.

14.05.2014, czas 51:59 na 10 km, choć rok wcześniej leżał poza granicami moich marzeń, wówczas wydał mi się żenujący.

18.06.2014, czas 01:21:19 na 15 km do dziś nie został przeze mnie poprawiony. Pewnie dlatego, że tak rzadko biegam ten dystans.

W klasyfikacji generalnej w kategorii K-30 miejsce zajęłam, co prawda, dopiero dziewiąte, ale za to na 16 sklasyfikowanych pań. W klasyfikacji open kobiet zaś na 33 panie byłam 15. Progres odnotowałam znaczący.

GP Żoliborza 2015

GP Żoliborza 2015 rozpoczynałam z kontuzją i bez formy. I niby miejsca w klasyfikacji generalnej wyglądają podobnie jak rok temu (K-30: 7. na 12 startujących pań, open kobiet: 16. na 33 startujące panie), to łączny czas, w jakim pokonałam te 30 km gorszy jest o około 6,5 minuty od zeszłorocznego.


Wracając do moich podziałów z początku tej relacji...

Grand Prix Żoliborza to impreza na tyle urozmaicona, że ciężko powiedzieć o niej, czy jest uliczna, czy przełajowa, czy jest krótko- czy długo dystansowa... Pewne jest natomiast to, że ten kameralny, lokalny cykl ma już swoje tradycje i dla wielu osób, które spotykam tu co roku, jest imprezą wielokrotnego użytku.

Ja w każdym razie liczę na to, że za rok również będę mogła zjawić się na Żoliborzu. Po to, by sprawdzić, co nowego wymyślą organizatorzy i czy ich pomysłowość nadal nie zna granic, po nową garść wspomnień i przede wszystkim po to, by zobaczyć, jak wyglądać będą moje statystyki, gdy niepostrzeżenie przejdę do kategorii K-40. Moje urodziny, tak jak imieniny, zawsze wypadają w okolicach finałowego biegu tego cyklu. Może właśnie dlatego darzę je takim sentymentem.

A jakie imprezy Wy zaliczacie do tych wielokrotnego użytku? 

Magdalena Roszkowska-Kazała, Ambasadorka Festiawalu Biegów

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce