Grand Prix Żoliborza 2015 już na mecie. Sekundowe różnice na podium! [ZDJĘCIA]
Opublikowane w czw., 11/06/2015 - 09:05
Za duża strata, pogoda?
Drugi na mecie biegu i całego cyklu zameldował się Sebastian Polak. Na finiszu obdarował Nas efektownym wyskokiem i szerokim uśmiechem. Do zwycięzcy stracił w sumie 18 sekund.
– Nie wiedziałem jak rozegrać ten bieg. Starałem się pobiec jak najlepiej tego dnia. Jeszcze na 11. kilometrze widziałem, że zbliżam się do Jakuba, ale ta strata była cały czas za duża, wynosiła ok 70 metrów. Dodatkowo w głowie miałem to, o ile muszę go wyprzedzić. Może źle rozłożyłem siły? Nie wiem – zastanawiał się na mecie popularny „Słonik”, nie bedąc zadowolonym ze swojego startu.
– Czas na mecie jest o ponad dwie i pół minuty gorszy od mojego rekordu życiowego z Chomiczówki. Owszem, wtedy biegłem w najlepszych dla mnie warunkach, czyli w 5 stopniach Celsjusza. Dziś na mecie miałem duży zapas siły, może gdyby aura sprzyjała wynik byłby lepszy. Młodzi zawodnicy atakują i trzeba się im przeciwstawić. Jakub bezapelacyjnie wygrał wszystkie biegi i trzeba mu pogratulować – powiedział na mecie Sebastian Polak.
Trzecie miejsce zajął Paweł Woźnicki z czasem 54 minuty i 18 sekund.
Zwietrzyła szansę i... wygrała!
Rywalizacja kobiet była jeszcze bardziej zacięta. Od początku finałowy bieg prowadziła Karolina Ubysz z Trinergy Tea, pewnie powiększając przewagę na Joanną Cibicką. Liderka robiła co mogła. by na dystansie 15 km nie stracić więcej niż wspomniana minuta i 37 sekund. Ostatecznie Karolina Ubysz zwyciężyła bieg z czasem 1:03:43, o sekundy wyprzedzając liderkę w ostatecznej klasyfikacji!
– Nie miałam żadnego planu na bieg (śmiech) Pierwsza runda Grand Prix to było takie sprawdzenie się po dłuższej przerwie i kontuzjach. Poszło mi nienajgorzej, więc wystartowałam w całym cyklu. W „dyszce” nie miałam żadnych oczekiwań, bo ostatni bieg na tym dystansie to Orlen Warsaw Marathon. I to rok temu, gdzie ustanowiłam swoją życiówkę na poziomie 43 minut. Gdy zobaczyłam tu swój wynik, zaskoczenie było spore. Pobiłam swój najlepszy rezultat i to sporo (40:48 - red.). Wtedy dopiero zaczęłam się zastanawiać czy nie warto powalczyć o wygraną – wspominała zwycieżczyni.
– Dziś udało się dobrze pobiec, złapałam określony rytm. Mimo, że mam te wszystkie różne akcesoria, to starałam się biec na samopoczucie. Pod koniec było już bardzo gorąco i ciężko, ale wynik jest dobry - to mój nowy rekord życiowy na 15 km – radowała się Karolina Ubysz.
Zdecydowały trzy sekundy
Joanna Cibicka, dla której był to dopiero drugi bieg w karierze na dystansie 15 km, finiszowała z czasem 1:05:23. Na trasie była o 1 minutę i 40 sekund dłużej od rywalki, co w ostatecznym rozrachunku przełożyło się na 3-sekundową różnicę na mecie cyklu
– Biegłam dziś swoim tempem, jednak Karolina okazała się lepsza. Już w połowie dystansu wiedziałam, że idzie mi kiepsko. Nie było już sensu na siłę się zrywać. Temperatura nie była zła, chociaż wolę gdy jest chłodniej. Na pewno dobrze, że nie było takich temperatur jakie są zapowiadane na weekend – oceniła zdobywczyni drugiego miejsca.
Trzecia w środę była Agnieszka Kieszek (Entre.pl Team) Czas 1:05:30 pozwolił jej wyprzedzić na mecie cyklu Annę Szewczykowską i awansować na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Gratulujemy zwycięzcom i wszystkim uczestnikom cyklu!
Grand Prix Żoliborza w naszym KALENDARZU IMPREZ.
RZ

