"Goń zająca, łap zająca, wyprzedź zająca!" R. Piątek

 

"Goń zająca, łap zająca, wyprzedź zająca!" R. Piątek


Opublikowane w pon., 28/03/2016 - 10:37

Zdarzyła Ci się na trasie jakaś niezwykła albo stresująca sytuacja?

W ubiegłym roku na 18. kilometrze zachęciłem gościa, żeby jeszcze z marszu przeszedł do biegu. I po kilku krokach złamał nogę w kostce...

Ojej...

No właśnie, ojej... Miałem potem do siebie pretensje, że go zachęciłem, żeby jednak biegł. Ale to nie wyglądało najgorzej, nie przypuszczaliśmy, że w jego nodze chowa się kontuzja. Takich rzeczy nie można przewidzieć.

A zdarzały się jakieś dramatyczne walki o sekundy na ostatnich metrach?

To nie ma sensu. Czasu trzeba pilnować na bieżąco, nie można odpuścić. Trzeba pracować cały czas, bo jeśli się odpuściło na trasie, w końcówce już grupa nie pociągnie. Nie nadrobi się straconych minut. Trzeba ich pilnować i walczyć od początku. To główna zasada, czas, czas, czas...

Udało się go dopilnować w Krakowie?

Mieliśmy napisane, że możemy być na 2h09' plus, minus 30 sekund. To maksimum, jakie możemy odpuścić. Początek grupy, z pierwszym pacemakerem przyszedł 2:08:56. Ja zostałem na tej ostatniej prostej z tyłu, aby zmotywować resztę grupy. Po co miałem biec z grupą na metę, skoro ona już tam jest... Chciałem zachęcić tych, którzy zostali z tyłu, by dali z siebie coś jeszcze na koniec. By dogonili i wyprzedzili zająca. Zwłaszcza takiego, który biegnie tyłem...

Gdzie będzie można Cię gonić następnym razem?

Cracovia Maraton. Poprowadzę na 4h15'.

Dzięki za rozmowę. Powodzenia!

Rozmawiała Katarzyna Marondel


Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce