Glasgow: Swoboda postraszyła Schippers, Kszczot perfekcyjny a Ennaoui wbiegła do historii
Opublikowane w sob., 20/02/2016 - 18:24
Mityng Glasgow Indoor Grand Prix kończył cykl imprez halowych rozgrywanych pod egidą IAAF w 2016 r. Emocji – nie tylko z polskiego punktu widzenia – było sporo i można jedynie żałować, że dla części zawodników był to już ostatni występ pod dachem w tym roku.
Ewa postraszyła
Pojedynkiem, który elektryzował kibiców lekkiej atletyki w Polsce i nie tylko, było starcie na 60m rekordzistki Polski i rekordzistką świata juniorek Ewy Swobody z holenderką Dafne Schippers - ubiegłoroczną mistrzynią świata w biegu na 200m, halową mistrzynią Europy na 60m. Organizatorzy zadbali, by w tym pojedynku nie zabrakło także brytyjskiego akcentu, stąd też na starcie obecność Diny Asher Smith - wicemistrzyni Europy na 60m z ubiegłego roku. Dla Schippers i Asher Smith była to z kolei dobra okazja do małego rewanżu za ME, Polka natomiast mogła pokonać bardziej utytułować rywalki i jeszcze bardziej zaprezentować się światu.
Już pierwsza seria eliminacyjna pokazała, że poziom zmagań będzie wysoki. W swoim biegu kwalifikacyjny Dafne Schippers zwyciężyła pewnie z czasem 7.10 s., wyprzedzając Michelle-Lee Ahye z Trynidadu i Tobago oraz Elaine Thompson z Jamajki, które uzyskały czas 7.14 s. W drugim biegu eliminacyjnym Ewa Swoboda zmierzyła się ze wspomnianą nadzieją Diną Asher-Smith, Amerykanką Barbarą Pierre i Brazylijką Rosangelą Santos. W wielu mityngach tak mógłby wyglądać finał zawodów. Ostatecznie bieg zwyciężyła Asher Smith z czasem 7.17 s, a Ewa Swoboda była druga z wynikiem 7.21.
Gdyby zestawić wyniki dwóch biegów kwalifikacyjnych, to wynik młodej Polki dawałby jej dopiero piąte miejsce. Jednak sprinterka Czwórki Żory, przyzwyczaiła kibiców do regularnego biegania poniżej 7.20 s. To dawało nadzieję na wyższe miejsce w finale.
Podczas decydujących zmagań wszystkie trzy gwiazdy stanęły obok siebie. Dafne Schippers i Ewę Swobodę rozdzielała Brytyjka Asher-Smith. Nie doszło więc do pojedynku bark w bark z Holenderką. Na starcie niespodziewanie nieco w tyle została Brytyjka. Od początku prowadziła Schippers, ale na pelcach czuła oddech Ewy Swobody. Zwyciężyła z czasem 7.10 s. Polka dzielnie walczyła o drugą lokatę, ale dała się wyprzedzić Elaine Thompson z czasem 7.14 s. Swoboda trzecia z wynikiem 7.15 s.
W wywiadzie dla BBC One Holenderka powiedziała, że nie był to jej najlepszy bieg ale cieszy się z wygranej. Liczy że szczyt formy zaprezentuje podczas Halowych Mistrzostw Świata Portland. Niestety w USA nie wystartuje Ewa Swoboda dla której był to ostatni start w tym roku w hali.
5 na 5!
W rywalizacji na 800m zwyciężył faworyt Adam Kszczot, który na ostatnim okrążeniu spokojnie wyprzedził Amerykanina Erika Sowinskiego, prowadzącego przez większość dystansu. Zawodnik Rudzkiego Klubu Sportowego finiszował z czasem 1:46:23. Drugie miejsce zajął Irlandczyk Mark English 1:46.99. Trzeci był Sowiński. Biegu nie ukończył Mohammed Aman, który upadł na przedostatnim wirażu.
Dla Kszczota był to już piąty triumf w piątym starcie w hali w tym roku. Co za skuteczność!
Kszczot in 2016:
1 Dusseldorf, 1:46.00
1 Karlsruhe, 1:45.96
1 Torun, 1:46.18
1 Stockholm, 1:45.63
1 Glasgow, 1:46.23 pic.twitter.com/pXLSpu5pZI— European Athletics (@EuroAthletics) luty 20, 2016
Polak został zwycięzcą cyklu IAAF World Indoor Tour w w swojej konkurencji. Niestety wicemistrza świata w Pekinu i halowego wicemistrza świata z Sopotu nie zobaczymy zarówno podczas marcowych mistrzostw Polski ani też mistrzostw świata w Portland.

