Delfinki nie gryzą. Spartan Race Super [ZDJĘCIA]

 

Delfinki nie gryzą. Spartan Race Super [ZDJĘCIA]


Opublikowane w ndz., 02/08/2015 - 08:38

Debiutantką była również spotkana na mecie Kasia. Dla niej, z powodu lęku wysokości, najgorsze były wszystkie przeszkody związane z wysokością. Tak samo spadła z liny, choć próbowała się zaczepiać nogami. Podjęła jednak mocne postanowienie ponownego spróbowania tej przygody.

Weteranem biegów ekstremalnych jest natomiast Hubert, który przebiegł Spartana już czwarty raz, w tym dwa razy na Słowacji. Wystartował też w ubiegłorocznym krynickim Sprincie. Zwykle nie dzieli przeszkód na łatwe i trudne, jednak teraz najwięcej kłopotów, z powodu skurczu, sprawiło mu wciąganie worka na bloczek. Bierze też udział w Runmageddonie, planuje start w Biegu Tygrysa, lecz nie stroni również od klasycznych biegów ulicznych.

Na trasie i mecie miałem przyjemność spotkać bardzo liczną grupę Słowaków, dla których biegi ekstremalne są chyba sportem narodowym. Jeden z nich, Jan, wyjaśnił mi że europejskie początki Spartan Race miały miejsce właśnie w ich kraju. Sam biega w tym cyklu już drugi rok i w październiku być może wybierze się na Spartan Beast w Tatrzańskiej Łomnicy. Warto dodać, że znaczną część wolontariuszy obstawiających strefę startu i trasę stanowili właśnie Słowacy.

Pierwsze i trzecie miejsce w dzisiejszym biegu także zajęli reprezentanci tego kraju, Peter Ziska (1:45:45) i Michal Rajniak (1:49:47). Rozdzielił ich nasz Andrzej Lachowski (1:49:02). W ścisłej czołówce znaleźli się również Czesi i Węgrzy. Pełne wyniki wkrótce.

Artur z Krakowa pobiegł w Spartanie pierwszy raz, lecz od razu uplasował się w szerokiej czołówce - około trzeciej dziesiątki. Bardziej się jednak ucieszę, jak moja drużyna zajmie dobre miejsce - dodał. Jak tylko wypowiedział te słowa, spiker wywołał jego drużynę Husaria Race Team na drugie miejsce na podium!

* * * * *

Wracam na zmęczonych nogach w kierunku centrum Krynicy. Z ulgą zatrzymuję przejeżdżającego busika. Mój medal na szyi od razu wzbudza zainteresowanie pasażerów. Z odtwarzacza leci Kate Ryan, "Génération désenchantée". Nie, to coś nie tak. Było warto. Na pewno nie jestem rozczarowany!

Kamil Weinberg

Dodatkowa galeria zdjęć Ambasadora Ladislava Marasa: TUTAJ

Polecamy również:


Podziel się:
kochambiegacnafestiwalu
kochambiegacwpolsce