CITY TRAIL 2015/2016 już na mecie
Opublikowane w ndz., 20/03/2016 - 22:57
WARSZAWA
Niedzielne (20 marca) zawody w Lesie Młocińskim w Warszawie przyniosły zwycięstwo Joanny Rybackiej i Artura Jabłońskiego. Joanna Rybacka to czwarta zawodniczka klasyfikacji generalnej. Jej niedzielny wynik - 18:59 – jest najlepszym, jaki osiągnęła na 5-kilometrowej trasie na Młocinach. Zwycięstwo w klasyfikacji generalnej już w styczniu zapewniła sobie nieobecna tym razem - Paulina Lipska.
Drugie miejsce zajęła Weronika Zielińska - również druga w szóstych zawodach, a trzecią zawodniczką sezonu została siostra bliźniaczka triumfatorki ostatniego biegu – Edyta Rybacka.
– Nie miałam nic do stracenia. W sobotę startowałam w Poznaniu w biegu Maniacka Dziesiątka na dystansie 10km, gdzie uzyskałam dobry rezultat - 38:40. Pomimo sobotniego wysiłku biegło mi się na CITY TRAIL bardzo dobrze. Od startu razem z Weroniką Zielińska, która zajęła drugie miejsce, biegłyśmy ramię w ramię, po około 1,5km od startu przyspieszyłam i kontynuowałam bieg samotnie goniąc kolejne grupy biegaczy. Cieszę się, że wystarczyło sił na finisz i udało się „złamać” 19 minut – mówiła na mecie zwyciężczyni zawodów Joanna Rybacka.
– Rywalizację kończę na czwartym miejscu w klasyfikacji generalnej. Jest mały niedosyt - trzecie miejsce przegrałam o 1 punkt, na szczęście z siostrą bliźniaczką. Jak to mówią: "co w rodzinie to nie zginie" – dodała.
Pierwszy zawodnik na mecie warszawskiego biegu - Artur Jabłoński uzyskał czas 15:55. Dzięki tej wygranej najszybszy biegacz poprzedniej edycji CITY TRAIL w Warszawie, stanie w tym roku na drugim stopniu podium w klasyfikacji generalnej. Najlepszym w edycji 2015/2016 został niestartujący tym razem Piotr Mielewczyk. Trzecią lokatę wywalczył Wojciech Kopeć, który podobnie jak Piotr Mielewczyk w niedzielę był nieobecny.
– Dla mnie to zdecydowanie trudniejsza edycja niż przed rokiem, niosąca ogromne emocje i duże nadzieje, które niestety już na przedostatnim biegu odpłynęły w „siną dal”. Dopadł mnie ból Achillesa i niestety nie mogłem biec tak szybko, na ile de facto byłem przygotowany. W trosce o to, żeby się poważniej nie uszkodzić, musiałem zwolnić i tym samym straciłem możliwość walki o zwycięstwo. Na pewno zapamiętam mocną rywalizację na pierwszych dwóch biegach, gdzie walczyłem ramię w ramię z Piotrem Mielewczykiem i wychodziłem z rywalizacji zwycięsko. Było to dla mnie naprawdę bardzo miłe zaskoczenie, że taki stary biegacz potrafi jeszcze mocno finiszować – podsumował zakończony już sezon 35-letni Artur Jabłoński. – Jeśli za rok zdrowie będzie dopisywać, na pewno będę chciał jeszcze raz przeżyć emocje towarzyszące startom w cyklu CITY TRAIL.
Linię mety minęło w niedzielę 497 osób. Sklasyfikowanych w „generalce” jest 557 biegaczy.


